„Wiem, czym oddycham” – antysmogowa akcja „Avivy”

„Wiem, czym oddycham” – antysmogowa akcja „Avivy”

Na 50 najbardziej zagrożonych smogiem miast w Unii Europejskiej aż 33 leży w Polsce; kilkanaście w Bułgarii, kilka w północnych Włoszech. W naszym kraju już działa około 700 czujników jakości powietrza, ale nie są one – niestety – rozmieszczone zbyt równomiernie. Nie brakuje ich na Górnym Śląsku czy w Krakowie, ale już w Warszawie ich niedosyt jest zauważalny.
– Chcemy zwiększać wiedzę o tym, jaka jest skala zagrożenia smogiem, jak on szkodzi zdrowiu i co można zrobić, aby temu przeciwdziałać. Moment jest odpowiedni – według sondażu opublikowanego pod koniec października ponad 73 proc. ankietowanych uznaje smog w Polsce za realne zagrożenie, a tylko 16 proc. jest przeciwnego zdanie – powiedział Adam Uszpolewicz, prezes towarzystwa ubezpieczeniowego Aviva, które zainicjowało akcję p. n. „Wiem czym oddycham”, w ramach której na terenie kraju zamontowanych zostanie na oddziałach firmy 150 czujników powietrza, a kolejne 100 Fundacja „Aviva” zainstaluje w lokalizacjach wybranych w powszechnym głosowaniu. Ostatnie 50 takich urządzeń ma wypełnić ewentualne luki w ogólnokrajowej sieci czujników smogu.
W trakcie prezentacji akcji Avivy kilkakrotnie wskazywano, że to nie elektrownie czy elektrociepłownie są w Polsce źródłem zanieczyszczeń smogowych:
* samodzielne ogrzewanie to 52 proc. zanieczyszczeń;
* przemysł odpowiada za 17 proc.
* transport – 10 proc.;
* energetyka – 9 proc.;
* rolnictwo – 4 proc.;
* inne źródła – 8 procent.
Cóż z tego! W materiałach ilustrujących zagrożenia ze strony smogu co rusz to pojawiały się …kominy jakiejś elektrociepłowni. A to działa na podświadomość widzów i słuchaczy.
Więc powtórzmy za prelegentami z „Avivy”: energetyka odpowiada zaledwie za 9 proc. zanieczyszczeń smogiem. A w stolicy, dla przykładu 55,5 proc. smogu pochodzi z transportu, a około 24 proc. jest nawiewanych z przedmieść.


Podziel się

Skomentuj