Podsumowanie miesiąca na rynku gazu – maj 2017

Podsumowanie miesiąca na rynku gazu – maj 2017
  1. Wydarzenia i ceny

Wybrane wydarzenia na rynku gazu w maju

  • W Brukseli toczyły się rozmowy na temat możliwości socjalizacji kosztów związanych z terminalem LNG w Świnoujściu;
  • W Niemczech oddano do użytku infrastrukturę techniczną związaną z obsługą pierwszych sześciu kawern magazynu Katharina, potencjalnie mogącego mieć wpływ na zdolności przesyłowe do Polski;
  • W maju upłynął termin na zgłoszenie uwag do propozycji – ustępstw zaproponowanych przez Gazprom na rzecz państw Europy Środkowo-Wschodniej, które mają wpłynąć na zwiększenie konkurencyjności cen. Uwagi są analizowane przez Komisję Europejską;
  • Wydano decyzję środowiskową dotyczącą budowy interkonektora Polska-Słowacja. Jest to kolejny krok po przyznanym w lutym dofinansowaniu w wysokości 108 mln EUR;
  • Prezydent D. Trump podpisał Zarządzenie umożliwiające odwierty offshore w celu poszukiwania gazu i ropy, co może dodatkowo zwiększyć presję USA na ceny surowców na świecie, w tym w Polsce.

Obrót giełdowy gazem w Polsce

  • Ceny gazu ziemnego na polskiej giełdzie w maju były niższe niż w kwietniu zarówno w obszarze produktów z długim horyzontem dostaw, jak również produktów z krótszym horyzontem dostaw;
  • Maj charakteryzował się większą zmiennością cen na rynku terminowym.
  • Na rynku spot ceny w maju były niższe o 5% niż kwietniu oraz wyższe o prawie 17% niż w maju 2016 r.
  • Ceny na TGE były o 7% wyższe od cen Gaspool na rynku spot. Spready były wyższe niż w 2016 r. na produktach terminowych.
  1. Komentarz do wydarzeń – aspekt krajowy

Opłaty magazynowe utrudniają optymalizację cen dla odbiorcy[1]

Pierwszego października na rynku gazu ziemnego w Polsce zastaniemy dwie zasadnicze zmiany. Zacznie obowiązywać obowiązek magazynowania obejmujący wszystkie podmioty importujące gaz ziemny oraz zniesiony zostanie obowiązek zatwierdzania przez Prezesa URE taryf na sprzedaż gazu ziemnego podmiotom gospodarczym.

Obie te zmiany będą miały zasadniczy wpływ na odbiorcę końcowego w Polsce. Zniesienie obowiązku zatwierdzania taryf umożliwia na konkurencyjnym rynku podjęcie działań mających na celu pozyskanie nowych odbiorców i utrzymanie istniejących bez konieczności uczestniczenia w długotrwałym i angażującym zasoby przedsiębiorstw procesie taryfowym. Na rynku wygrywa najatrakcyjniejsza oferta. W tym samym czasie, wchodzi jednak regulacja zwiększająca koszty gazu

ziemnego, jeżeli paliwo pochodzi z importu, a zatem paliwa innego niż produkcja krajowa. Mimo że obowiązek magazynowania wejdzie w życie w październiku już dzisiaj importerzy gazu ziemnego muszą wziąć ten go pod uwagę, ponieważ regulacyjny wolumen magazynowy bazuje na wielkości importu począwszy od stycznia 2017 r.

Do tej pory spółki importujące gaz ziemny np. z Niemiec korzystały z różnicy cen pomiędzy hubem Gaspool a TGE, mogąc zaoferować odbiorom atrakcyjne ceny paliwa. Różnice, często niewielkie, pozwalały firmom zdobywać odbiorców zwiększając konkurencyjność rynku. Wprowadzenie obowiązku magazynowania, zobrazowane na grafice poniżej, czyni import gazu ziemnego nieopłacalnym, ponieważ w żadnym z miesięcy w okresie styczeń 2016-maj 2017 spread pomiędzy rynkami nie pozwoliłby na pokrycie zarówno kosztów przesyłu jak i kosztów magazynowania. W konsekwencji wprowadzenie regulacji przyczyni się do konieczności nabywania stale droższego gazu ziemnego na polskiej giełdzie, a co za tym idzie do podwyższenia rachunków za gaz ziemny. Należy mieć świadomość, że polska giełda nie jest obecnie tak płynna jak niemieckie huby i istnieje teoretyczne zagrożenie wpływu niewielkiej liczby podmiotów na cenę.

Zliberalizowany rynek to korzyści dla odbiorców. To również możliwości dla przedsiębiorstw. W maju pojawiło się wiele informacji o dywersyfikacji. Nowe połączenie ze Słowacją, studium wykonalności nowego terminalu, działania w kierunku Baltic Pipe. Tymczasem zapomina się obecnie o podmiotach rynkowych, które mogą te zdolności zagospodarować tworząc konkurencyjny, zdywersyfikowany i bezpieczny rynek energii. Zniesienie obowiązku zatwierdzania taryf w takich okolicznościach może nie odnieść pożądanego skutku w takiej skali w jakiej miałoby to miejsce na rynku, na którym regulacje nie utrudniają dywersyfikacji.

III. Komentarz do wydarzeń – aspekt międzynarodowy

Polski odbiorca skorzysta na globalizacji rynku gazu ziemnego

Rynek gazu ziemnego staje się coraz bardziej globalny, co znajduje swoje uzasadnienie w równoległym współistnieniu dwóch kanałów dystrybucji – dostaw gazociągami i rynku gazu skroplonego LNG. Rozwój tego ostatniego, rozumiany jako rozwój infrastruktury oraz zmiany na mapie handlu międzynarodowego wpływają coraz bardziej na ceny i inne aspekty konkurencyjności w Europie.

W kwietniu PGNiG ogłosił nabycie gazu skroplonego z USA w kontrakcie spotowym. W maju poinformowano, że zakupiono kolejny ładunek. Stany Zjednoczone w wybranych miesiącach, począwszy od listopada 2016 r. stały się państwem eksporterem netto gazu ziemnego, a Donald Trump podpisał Zarządzenie umożliwiające wydobycie gazu ziemnego offshore w celu zwiększenia podaży. Również w maju podpisano umowę na przygotowanie studium wykonalności dla drugiego polskiego terminalu LNG – jednostki FSRU (terminal pływający). Podczas wizyty w Warszawie przedstawiciele amerykańskiej spółki Cheniere zadeklarował zainteresowanie polskim rynkiem LNG.

Rynek LNG daje państwom z infrastrukturą odbiorczą możliwość nabycia gazu ziemnego w konkurencyjnych cenach. Rynek LNG to możliwości podpisania kontraktów spot,  długo- i średnioterminowych z oferentami oddalonymi od państwa dostaw na warunkach innych niż te oferowane przez „zasiedziałych” dostawców. Ale udział w tym rynku to przede wszystkim korzyści pośrednie. Globalne zdolności eksportowe oddane do użytkowania w 2016 powiększyły zasób o ponad 10%, a projekty w trakcie realizacji opiewają na ponad 33% obecnych zdolności. Pojawienie się na rynku nowych graczy, takich jak USA oraz planowana ekspansja obecnych (np. Australia) doprowadzają do sytuacji, w której eksporterzy są żywo zainteresowani pozyskiwaniem nowych klientów i zwiększenia skali eksportu do obecnych. Jednocześnie największy odbiorca – Japonia, zapowiedział zmniejszenie wolumenu importu w kolejnych latach, zaś uznawane za najbardziej obiecującego odbiorcę Chiny, nie zwiększają importu w skali, w jakiej spodziewaliby się tego

eksporterzy. Poszukiwanie rynków zbytu będzie miało miejsce między innymi w Europie, a wyrażało się będzie w większym dostosowaniu warunków handlowych do oczekiwań odbiorców.

Podział rynków gazu ziemnego na rynek LNG i rynek gazu ziemnego dostarczanego gazociągami z jednej strony jest uzasadniony ze względu na inną organizację oraz na ograniczenia dostępności do rynków zbytu.

Z drugiej jednak strony gaz ziemny po skropleniu, bez względu na to jak dostarczony, staje się tym samym węglowodorem dostępnym na rynku. Jakiekolwiek działanie sprzedawców gazu ziemnego z jednego kanału dystrybucji będzie miało skutek na konkurencyjnym rynku dla innych dostawców. Przykładowo w maju Gazprom ogłosił, że ubiegłoroczne odkrycia nowych zasobów gazu ziemnego przewyższały roczne wydobycie dwunasty rok z rzędu. Poszukując zbytu w Europie w przyszłości rosyjska spółka będzie konkurowała w coraz większym zakresie z dostawcami LNG. W ostatnich miesiącach ceny na rynku spot LNG były podobne jak ceny płacone za import rosyjskiego gazu przez największego europejskiego konsumenta – Niemcy.

Pełne wykorzystanie potencjału LNG w Polsce z korzyścią dla odbiorców wymaga jednak podjęcia odpowiednich działań. Po pierwsze, konieczne jest opracowanie jasnej i niedyskryminującej procedury rezerwacji zdolności w terminalu w Świnoujściu. Po drugie, należy zadbać o konkurencyjność cen polskiego terminalu, który jest obecnie droższy od terminali w północno-zachodniej Europie. Trwają obecnie dyskusje na temat socjalizacji kosztów terminalu. Z jednej strony, jako element infrastruktury systemowej może on podlegać takiej regulacji. Z drugiej zaś, kolejne obciążanie odbiorców kosztami bezpieczeństwa, po wprowadzonych kosztach magazynowych oraz w związku z rezerwacją większości zdolności terminalu przez podmiot dominujący pozwala na zadanie sobie dwóch pytań – na ile konieczne jest dodatkowe obciążanie odbiorców końcowych oraz na ile socjalizacja nie skutkuje ostatecznie wsparciem podmiotu dominującego.

Prezentowane analizy są opracowane przez ekspertów Hermes Energy Group S.A.

  1. Dane opierają się na średnich miesięcznych z dni, w których zarejestrowano transakcje na obu rynkach. Ceny magazynowania i przesyłu na podstawie obliczeń spółki.

 


Podziel się

Skomentuj