PSE planuje rozbudowę sieci do 2027 r.; entuzjaści off shore muszą precyzyjnie określić swoje plany, bo może być drogo!

PSE planuje rozbudowę  sieci do 2027 r.; entuzjaści off shore muszą precyzyjnie określić swoje plany, bo może być drogo!

Prezes Polskich Sieci Elektroenergetycznych Eryk Kłossowski (na zdjęciu) powiedział w „Rzeczpospolitej”: „- Z punktu widzenia rozwoju sieci chcemy do 2027 r. sfinalizować proces budowy sieci oczkowej. Planowane do tego czasu projekty inwestycyjne pochłoną 13 mld zł”.
Planując kierunki rozwoju sieci, PSE zamierzają określić inwestycje dla przyłączenia 8 GWe morskich farm wiatrowych i elektrowni jądrowej z 3 blokami po 1,3 tys. MWe każdy.

W planach inwestycyjnych w perspektywie 2027 roku operator sieci przesylowej chce uzyskać zdolność przyłączenia morskich farm wiatrowych o mocy około 4 GWe, ale jak zaznacza prezes, warunki do przyłączenia dodatkowych 2 GWe mocy z Bałtyku, ponad te już wydane dla PGE i Polenergii, zaistnieją w latach 2026-27. Jednocześnie szef PSE deklaruje, że możliwe będzie zwiększenie mocy farm wiatrowych na lądzie o około 1 GWe, ale będzie to wymagało szerszej rozbudowy niż obecnie planowana.
„Rzeczpospolita” przypomina, że powszechnie w Polsce mówi się o inwestycjach w morską energetykę wiatrową na poziomie 6 GWe na Bałtyku do 2030 r. i nawet 8-10 GWe do 2040 r. Rozmówca dziennika zapowiada, że jeszcze w tym miesiącu PSE planuje zweryfikować te deklaracje i przeprowadzić ankietę wśród zainteresowanych, w której zapyta, jakimi mocami dysponują, na jakim etapie są ich projekty i kiedy mogą być gotowi do podania napięcia.

Tematem rozmowy były też kwestie związane z planowanym systemem wsparcia dla morskiej energetyki wiatrowej finansowania infrastruktury przyłączeniowej tych źródeł. Według prezesa Kłossowskiego musi on uwzględniać między innymi w mechanizm przydzielania mocy przyłączeniowych, bo zasada: kto pierwszy ten lepszy – nie sprawdza się, nie zapewniając efektywnej alokacji zdolności przyłączeniowych. Jeśli chodzi o koszty położenia kabla na morzu, to według prezesa PSE, w scenariuszu zakładającym powstanie 2-4 GWe mocy w morskich farmach wiatrowych powinien je ponieść deweloper. PSE będzie opowiadać się za rozwiązaniem zakładającym, że to operator sfinansuje koszty budowy podmorskiego kabla, jeżeli badania ankietowe potwierdzą chęć budowy przez inwestorów 8-10 GW farm na Bałtyku.
– Wtedy zasadnym będzie przyłączanie farm do sieci oczkowej budowanej na morzu, gdyż da to pewność wyprowadzenia mocy adekwatną do poziomu zdolności wytwórczych – wyjaśnia prezes. Jednocześnie zaznacza on, że za budową takiej sieci przemawiałby również plany rozbudowy połączeń transgranicznych o mocy 1 MWe każde z Danią, Szwecją i Litwą (Władysławowo-Kłajpeda).


Podziel się

Skomentuj