To nie była tajemnica: ciepło sieciowe wielokroć mniej szkodliwe od indywidualnych systemów ogrzewania

To nie była tajemnica: ciepło sieciowe wielokroć mniej szkodliwe od indywidualnych systemów ogrzewania

Dostawcy ciepła systemowego emitują średnio 23 razy mniej rakotwórczego benzo(a)pirenu w porównaniu z tymi, którzy ogrzewają swe budynki piecem lub kotłem węglowym. Produkcja ciepła w dużych ciepłowniach i elektrociepłowniach jest mniej szkodliwa dla ludzi – wynika z badania Instytutu Certyfikacji Emisji Budynków, upublicznionego przez PAP. Największym trucicielem są indywidualne piece gospodarstw domowych oraz lokalne kotłownie, które nie podlegają kontroli i emitują blisko 24 razy więcej zabójczych pyłów, niż duże przedsiębiorstwo ciepłownicze. Według ekspertów budynek ogrzewany ciepłem systemowym jest nieszkodliwym dla środowiska miejscem do mieszkania.

Firmy ciepłownicze zrzeszone w Izbie Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie kilkanaście lat temu podjęły walkę o czyste powietrze. Zrealizowały wiele inwestycji, których celem było zmniejszenie emisji szkodliwych substancji do środowiska i sprostanie coraz bardziej wyśrubowanym standardom emisyjnym narzucanym przez UE. W marcu ubiegłego roku Izba Gospodarcza Ciepłownictwo Polskie uruchomiła wspólnie z Instytutem Certyfikacji Emisji Budynków, program certyfikacji systemów ciepłowniczych, który pokazuje wpływ produkcji i dystrybucji ciepła systemowego na środowisko, w porównaniu z innymi sposobami ogrzewania. Do końca 2017 roku przebadano prawie 20 proc. firm dostarczających ciepło systemowe i zrzeszonych w Programie Promocji Ciepła Systemowego.

Według autorów badania jego cząstkowe wyniki wskazują, że zastosowanie ciepła systemowego ogranicza emisję szkodliwych substancji do powietrza, a domy ciepłem dostarczanym przez ciepłownie czy elektrociepłownie zawodowe nie emitują bezpośrednio żadnych szkodliwych substancji do środowiska. Według średnich wyliczeń Instytutu Certyfikacji Emisji Budynków, emisja szkodliwych substancji przez dostawcę ciepła systemowego (w porównaniu do budynku zasilanego piecem węglowym) to blisko 24 razy mniej pyłów zawieszonych. Najlepszy wynik redukcji, bo aż o 56,25 razy osiągnęło Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej w Gliwicach. Dostawcy ciepła systemowego emitują średnio 23,02 razy mniej rakotwórczego benzo(a)pirenu. W tym przypadku również prym wiodą Gliwice – redukcja 47,80 razy. O 120 proc. niższa jest także emisja CO2. Energetyka Cieplna Opolszczyzny zredukowała emisję o 124 proc. Ciepło systemowe kilkukrotnie zmniejsza również emisję SO2 (średnio 3,41 razy, w Bielsko Białej nawet 5,4 razy), NOx (średnio 1,99 razy mniej, w Wałbrzychu nawet 2,51) oraz czadu (średnio 153,59 razy, a w Gliwicach do 360,13 razy mniej).
Największe zagrożenie dla zdrowia człowieka niosą pyły. Rozmiar pyłów wyrażany jest w mikrometrach. Obawy specjalistów rodzą cząstki o średnicy 10 mikronów lub mniejsze oraz cząstki o średnicy 2,5 mikronów (PM2.5). Niektóre z nich są na tyle małe, że z łatwością przechodzą z płuc do krwi, tak jak cząsteczki tlenu. Pyły powodują lub pogłębiają choroby układu oddechowego. Są powodem wielu schorzeń sercowo-naczyniowych. Mogą wpływać na centralny układ nerwowy i układ rozrodczy, a także powodować raka. Mogą być także jednym ze skutków przedwczesnej śmierci. Z kolei bezno(a)piren to wodorotlenek aromatyczny powstający w wyniku nieefektywnego spalania węgla oraz drewna, który posiada silne właściwości rakotwórcze. Udowodniony jest także jego niekorzystny wpływ (wraz z pyłem PM2,5) na zdrowie noworodków. Największym emitentem bezno(s)pirenu są indywidualne piece węglowe, niskiej jakości i opalane kiepskim paliwem. Kolejny zabójczy czynnik to tlenek węgla, który powstaje w wyniku niecałkowitego spalania węgla (ze wzgledu na zbyt niską temperaturę spalania) lub używania paliwa o gorszych parametrach jakości. Z kolei NOx są jedną z głównych przyczyn powstawania smogu i „ułatwiają” wdychanie bezno(a)pirenu oraz pyłów. Głównym źródłem emisji NOx jest transport drogowy.

Instytut Certyfikacji Emisji Budynków z siedzibą w Krakowie ma własny, wypracowany proces opiniowania oraz związane z nim certyfikaty, które wskazują na redukcję zanieczyszczeń przez poszczególne systemy w zależności od wykorzystywanej struktury paliw i sposobu wytwarzania ciepła. Certyfikaty wystawione przez ICEB są dokumentami zaświadczającymi, ile razy dany system ciepłowniczy oraz przyłączone do niego budynki mają mniejszą emisję zanieczyszczeń do powietrza w porównaniu z referencyjnym budynkiem, wyposażonym w średnio ważoną statystyczną kotłownię węglową o mocy od 1 do 100 kWt. Analiza tego typu obiektów, znajdujących się w Polsce, przeprowadzona została przez ICEB. Celem takiego porównania jest wykazanie, że produkcja ciepła w ciepłowniach i elektrociepłowniach zawodowych jest mniej szkodliwa dla mieszkańców miast. W ramach procesu certyfikacji ocenie podlegają szkodliwe substancje emitowane do atmosfery: całkowity pył zawieszony (TSP), beznoapiren B(a)P, CO2, SO2/SOx, NOx oraz CO.

W ramach certyfikatów dla budynków ogrzewanych ciepłem systemowym analizowane będą zanieczyszczenia: TSP, B(a)P oraz CO2. W zależności od tego, ile razy zredukowano emisję przyznawane są klasy redukcji emisji zanieczyszczeń od A+++ (duży stopień redukcji) poprzez G (emisja na tym samym poziomie) do H (wzrost zanieczyszczeń). Jeśli Certyfikat Redukcji Niskiej Emisji wykaże całkowitą redukcję badanych zanieczyszczeń, to budynek będzie mógł być oznaczony dodatkowo znakiem „NO SMOG”.
Na zdjęciu: radomski Radpec


Podziel się

Skomentuj