W. Brytania: Bezsilny rynek mocy

W. Brytania: Bezsilny rynek mocy

Przez ostatnich 30 lat niejednokrotnie polska elektroenergetyka korzystała z rozwiązań systemowych wprowadzonych wcześniej w Wielkiej Brytanii, żeby tylko przypomnieć kontrakty długoterminowe, czy dostęp strony trzeciej. Teraz „na tapecie” znalazł się rynek mocy.
Portal Biznes.alert.pl. opisuje, jak taki rynek /nie/ działa na Wyspach: „W ramach mechanizmu rynku mocy zaledwie 1,5 proc. wolumenu oferowanego podczas aukcji na dostarczenie energii elektrycznej zarezerwowano dla nowych elektrowni, których budowę planują brytyjskie zakłady energetyczne. W związku z tym najprawdopodobniej będą one musiały opóźnić budowę lub całkowicie z niej zrezygnować.
W 2013 r. rząd Wielkiej Brytanii podjął decyzję o stopniowym wygaszeniu starych elektrowni węglowych i zastąpieniu ich niskoemisyjnymi źródłami energii. Aby zapobiec problemom z przejściowymi niedoborami mocy i zachęcić do budowy nowych elektrowni, w 2014 r. Wielka Brytania rozpoczęła aukcje w ramach mechanizmu rynku mocy. W ostatnim przetargu zdolności większość, bo aż 876 proc. mocy, przyznano funkcjonującym już elektrowniom. Dla nowych jednostek przeznaczono jedynie 1,5 procent z tej wartości. Z tego powodu brytyjskie zakłady energetyczne mogą opóźniać lub nawet całkowicie zrezygnować z budowy elektrowni. Ze względu na trwające negocjacje dotyczące Brexitu jest to dość trudna sytuacja dla brytyjskiego sektora energetycznego.”

Po zeszłotygodniowej aukcji, najstarsza, wielka elektrownia węglowa w Wielkiej Brytanii, Eggborough w Yorkshire ogłosiła, że we wrześniu, po zakończeniu ostatniej umowy, będzie musiała wyłączyć swoje bloki energetyczne. Kolejne, planowane przez RWE AG brytyjskie elektrownie, również zostały pominięte w trakcie ostatniej aukcji. Dotyczy to elektrowni: Grimsby B, Ferrybridge, Cheshire i Hythe, ale niemiecki producent energii oświadczył, że zgłosi je w przy kolejnych aukcjach mocy.

„Duże instalacje gazowe nie są potrzebne, aby wypełnić lukę pomiędzy węglem i źródłami odnawialnymi, zwłaszcza w świetle niespotykanego wcześniej spadku kosztów energetyki wiatrowej i słonecznej” – powiedział Jonathan Marshall, analityk energetyczny w Energy and Climate Intelligence Unit.
Być może dlatego brytyjski producent energii, Drax Plc wygrał prawo do sprzedaży energii z dwóch istniejących bloków węglowych (na zdjęciu wyżej), ale nie udało mu się uzyskać podobnego wsparcia dla dwóch siłowni gazowych. Również inna spółka energetyczna, SSE Plc poinformowała, że 2811 MWe mocy, o których była mowa w prekwalifikacjach do aukcji, nie zabezpiecza opłacalności produkcji między innymi dla opalanej węglem elektrowni Fiddler’s Ferry.

Wielka Brytania zobowiązała się do całkowitej rezygnacji z produkcji węgla do połowy przyszłej dekady. Jak twierdzi Bloomberg New Energy Finance, ze względu na brak zapewnionych dochodów z kontraktów na dostarczenie mocy po 2021 r., niektórym operatorom będzie trudno zarządzać elektrowniami z zyskiem, co spowoduje, że część z nich może zostać wcześniej zamknięta. „Bardzo trudno jest zobaczyć nowe projekty greenfield, które są bardzo trudne do stworzenia, zwłaszcza za niską cenę” – powiedział Andreas Gandolfo, analityk w BNEF w Londynie. „Będą musieli mocno rozciągnąć swoje ekonomiczne założenia poza granice rozsądne z ekonomicznego punktu widzenia”.

Aukcja na dostawy na lata 2021-22 została określona na kwotę 8,40 funtów (=11,70 $) za 1 kWh. Wartość ta jest aż o 12 funtów niższa niż przewidywali analitycy. BNEF prognozował, że poziom rozliczeń osiągnie pułap nawet 20,09 funta. Obecnie wydawane na aukcjach 12-miesięczne kontrakty będą obowiązywać od października 2021 r. Zwycięzcy otrzymają stałą opłatę za moc, którą sprzedają, ale pod warunkiem, że będą produkować energię nawet w okresach stresu systemowego lub za niedotrzymanie umowy zapłacą wysokie kary pieniężne.

Dotychczasowe ceny energii na aukcjach były zbyt niskie, aby zachęcić do budowy nowych siłowni. Barclays Plc szacuje, że 1 kWh z nowej elektrowni gazowej typu CCGT będzie kosztował nawet 28 funtów. Zdaniem Royal Bank of Canada (RBC) prawdopodobnie „bardzo mała liczba” elektrowni opalanych gazem będzie działać bez rządowych dotacji.


Podziel się

Skomentuj