Smog – wróg publiczny nr 1

Smog – wróg publiczny nr 1

Działa po cichu, ale bezwględnie. Najskuteczniej od października do lutego. W Polsce zabija co roku 50 tysięcy ludzi, umierających na choroby wywołane zanieczyszczeniem powietrza. Tyle ofiar ginie w wypadkach drogowych w ciągu 20 lat.

Kampanii antysmogowych pojawiło się wiele: informacyjnych, edukacyjnych,  bijących na alarm. Jedna z ciekawszych, bo odwołujących się do emocji, właśnie dobiega końca. – Jej hasło „Nie puszczaj życia z dymem” trafia do przekonania – ocenia dr Karolina Nowak, ekspert komunikacji społecznej z niezależnej od projektu gdyńskiej firmy Media Support Group, która prowadziła kampanie antysmogowe m.in. w Trójmieście i Opolu. O smogu trzeba mówić otwarcie i dobitnie.

–  Smog to palący i wstydliwy problem dla wielu branż i sektorów gospodarki, w tym także dla transportu, który odpowiada za ok. 40% europejskiej emisji gazów cieplarnianych – dodaje Maciej Mazur, Dyrektor Zarządzający Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych.

 

Kto jest winien?

W powszechnym przekonaniu za zanieczyszczenie powietrza toksycznymi substancjami i za powstawanie smogu odpowiedzialne są wielki przemysł i komunikacja drogowa. Rzeczywistość jest inna: największymi trucicielami są indywidualne gospodarstwa domowe.

– W Polsce do ogrzewania domów wykorzystuje się ponad 5 mln pieców węglowych, około 70 proc. z nich to tzw. kopciuchy, urządzenia o najgorszych standardach emisyjnych – mówi Natalia Rostkowska, kierownik komunikacji korporacyjnej w Gaspol SA. – Zdecydowaliśmy się przeprowadzić kampanię informacyjną, aby wskazać prawdziwą przyczynę bardzo złej jakości powietrza w naszym kraju i, co niezmiernie ważne, rozwiązanie tego problemu. Na ulicach kilkudziesięciu polskich miast pojawiły się billboardy pokazujące grupy najbardziej narażone na chorobotwórcze działanie zanieczyszczeń powietrza, to dzieci, kobiety w ciąży, seniorzy oraz osoby uprawiające sport na powietrzu – dodaje.

Kampanii outdoorowej towarzyszy grafika zamieszczona na autobusach komunikacji miejskiej w trzech wielkich aglomeracjach: Górnośląskim Okręgu Przemysłowym, Warszawie i Trójmieście. Ważnym elementem kampanii jest film wiralowy z mocnym przesłaniem, dostępny pod adresem: gaspoldobraenergia.pl. Na stronie są dostępne również informacje o tym, jakie zanieczyszczenia znajdują się w powietrzu, o ich źródle oraz wpływie na ludzki organizm, a także o tym, jak można skutecznie je zwalczyć.

 

Problem na czasie

W naszej strefie klimatycznej „klasyczny” smog jest najsilniejszy od października do lutego. Wtedy intensywnie ogrzewamy domy i mieszkania, więc ilość toksyn w powietrzu szybko rośnie i utrzymuje się na poziomie wielokrotnie przewyższającym dopuszczalne normy, które w Polsce są niestety znacznie wyższe niż w innych krajach UE.

Mikrocząsteczki zawartych w dymie toksycznych związków dostają się przez płuca do krwiobiegu, a z krwią do organów wewnętrznych, m.in. wątroby, serca i mózgu. Powodują w organizmie stany zapalne, które uruchamiają procesy obronne organizmu. Angażuje to i wyczerpuje układ odpornościowy i w efekcie powoduje obniżenie odporności, łatwiej zapadamy na infekcje.

Toksyczne działanie smogu można nieświadomie pogłębiać, uprawiając sport – biegając i jeżdżąc na rowerze w skażonym powietrzu. Obecnie dla wielu z nas niska temperatura i śnieg nie są powodem do rezygnacji z roweru i joggingu. Smog jednak powinien nim być. Osoby uprawiające sport wdychają od 10 do 20 razy więcej powietrza niż osoby mniej aktywne.

 

Czarna prawda

Za 40 proc. emisji cząstek pyłu zawieszonego PM10 oraz 78 proc. emisji rakotwórczego benzo(a)pirenu odpowiada 5 mln pieców węglowych. Spalanie drewna i węgla emituje około 150 razy więcej tlenku węgla niż spalanie gazu płynnego (na 1 gigadżul energii). Ślad węglowy (całkowita suma emisji gazów cieplarnianych) gazu płynnego jest o 20 proc. niższy niż oleju opałowego i aż 50 proc. niższy niż węgla.

Jak wyjaśnia w kampanii Gaspol, problem z piecami węglowymi polega nie tylko na tym, że pali się w nich węglem, ale również węglowymi odpadami, takimi jak muł i miał, które powodują jeszcze większą emisję. Ponadto wielu ludzi pali czym tylko się da – drewnem ze starych, nasączonych chemią płotów i mebli, śmieciami, wśród których są tworzywa sztuczne wydzielające podczas spalania toksyny.

W pierwszej dziesiątce europejskich miast z najbardziej zanieczyszczonym powietrzem 7 jest z Polski. Na tej liście nie ma wielkich aglomeracji ani centrów przemysłu. Są na niej niewielkie miejscowości, w których duża liczba prywatnych domów jest ogrzewana węglem i drewnem: to m.in. Żywiec, Pszczyna, Rybnik, Wodzisław Śląski, Opoczno i Sucha Beskidzka.

Warto dodać, że wychodzący na 2 godziny na zewnątrz w czasie smogu mieszkańcy Zakopanego wdychają tyle szkodliwych substancji, jakby wypalali 12 papierosów. W Krakowie to 10 papierosów, w Łodzi – ponad 8, a w Katowicach – 7.

 

 

 

 


Podziel się

Skomentuj