Oszuści w energetyce

Oszuści w energetyce

Jak donosi „Gazeta Wyborcza” Prokuratura Generalna zajęła się sprawą naciąganych umów podpisywanymi podstępem z odbiorcami gazu i energii elektrycznej (oraz usług telekomunikacyjnych itp.). Proceder opiera się na kilku filarach.
Po pierwsze nazwa firmy-naciągacza musi przypominać dotychczasowego dostawcę i zawierać element identyfikujący, n. p. Polska Energetyka PRO. Po drugie oferta musi obiecywać nowe, korzystniejsze dla odbiorcy warunki dostawy mediów. Po trzecie, odbiorców należy szukać w tzw. warstwie „wrażliwej”, wśród osób ubogich, samotnych, starszych, schorowanych.
Można się zżymać na okrucieństwo i bezczelność, ale trzeba pamiętać, że to druga strona otwartego rynku energii. Prezes Urzędu Regulacji Energetyki wydał koncesje na dostawy energetyczne 215 firmom – wielkim, średnim i małym. Do tego grona wśliznęły się „czarne owce”. Niemniej entuzjaści łatwego i częstego zmieniania dostawcy o ciemnej stronie tego procesu też winni pamiętać…


Podziel się

Skomentuj