Obligo poddane wycenie

Obligo poddane wycenie

Teza o ułomności (czy wręcz nieistnieniu) rynku energii elektrycznej w Polsce znajduje wiele potwierdzeń. Dzisiaj na Towarowej Giełdzie Energii obligo wynosi 15 proc. dla wszystkich wytwórców energii elektrycznej z wyłączeniem źródeł kogeneracyjnych i odnawialnych. Giełda jest symbolem wolnego rynku, ale już obligo czyli obowiązek – znaczniej mniej…
„Rzeczpospolita” podaje, że pozostające pod kontrolą Skarbu Państwa 4 grupy energetyczne doszły do porozumienia odnośnie wysokości obliga giełdowego: miałoby ono ma wzrosnąć do 30 – 35 proc. Prezes Urzędu Regulacji Energetyki, kontrolującego co roku m. in. wzrosty cen, obligo powinno być ono na poziomie minimum 30 proc.
Energa i Tauron dysponujące mniejszą mocą wytwórczą oczekują wzrostu obliga. Według tych grup optymalny poziom obowiązku giełdowego to 55 proc., a minimum to 35 proc. Natomiast przeciwko wzrostowi obliga były Enea i Polska Grupa Energetyczna. Ja podaje „Rz”, ostatnio swoje stanowisko w tej sprawie zmieniła Polska Grupa Energetyczna. Ma to związek z transakcją przejęcia polskich aktywów EDF (elektrownia Rybnik z 7-procentowym udziałem w wytwarzaniu oraz kilka EC), co wzbudziło zastrzeżenia Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. PGE miała zaproponować między innymi zwiększeniem obliga giełdowego jako zadośćuczynienie za osiągnięcie dominującej roli na rynku.

„Rzeczpospolita” pisze, można się spodziewać, że Towarowa Giełda Energii wprowadzi zmiany w opłatach giełdowych. Mają obowiązywać stawki degresywne, co ma zachęcać do zwiększania wolumenu energii, którą oferuje się na giełdzie. Być może wprowadzone zostanie też zwolnienie z opłat dla animatorów rynku.
W sumie trudno uznać to za działanie na rzecz wolnego rynku, niezależnie od intencji pomysłodawców.


Podziel się

Skomentuj