W Niemczech powiał wiatr przeciwny

W Niemczech powiał wiatr przeciwny

– Wycofywanie systemu taryf gwarantowanych oraz czas niezbędny do uruchomienia pierwszych instalacji na podstawie organizowanych od tego roku aukcji, może oznaczać lukę inwestycyjną dla niemieckiego, największego w Europie rynku lądowej energetyki wiatrowej – uważa gramwzielone.pl. Czołowy europejski producent wiatraków Nordex ocenia nawet, że niemiecki rynek wiatrowy znajdzie się „na mieliźnie”, a przyczyn takiej perspektywy upatruje w zasadach aukcji wdrażanych w Niemczech.

Nordex to największy w Niemczech i jeden z największych na świecie producentów lądowych elektrowni wiatrowych. W I poł. 2017 r. wypracował przychody na poziomie 1,5 mld euro, przy EBITDA na poziomie 117,5 mln euro. W tym czasie Nordex wyprodukował wiatraki o potencjale 1,536 GW, co było wynikiem lepszym o 18 proc. r/r. Niemcy zapewniają, że to efekt większej aktywności zakładu w Hiszpanii, który produkuje na potrzeby rynków zlokalizowanych poza Europą.

W przeciwieństwie do swojej konkurencji niemiecka firma nie zdecydowała się na rozwój technologii morskich wiatraków (off shore), wobec czego jest uzależniona wyłącznie od lądowej energetyki wiatrowej, o której w Europie decydują głównie inwestycje w Niemczech.

W komentarzu na temat kondycji niemieckiego rynku Nordex zaznacza, że o ile w tym roku niemiecki rynek wiatrowy może odnotować kolejny rekord nowych instalacji – w pierwszym półroczu zanotowano wzrost potencjału nowych instalacji o 11 proc. r/r do poziomu 2,281 GW – o tyle w kolejnych kwartałach Niemcy mogą zwolnić, co zdaniem Nordex będzie efektem „źle zaprojektowanego” systemu aukcyjnego, który od tego roku jest wdrażany w energetyce wiatrowej u naszych zachodnich sąsiadów.

Niemcy wycofując system wsparcia w postaci taryf gwarantowanych, z którego od wielu lat korzystali inwestorzy na rynku energetyki wiatrowej, wprowadzają nowy mechanizm aukcyjny, w którym o wsparcie w postaci gwarantowanej ceny inwestorzy muszą konkurować w ogłaszanych przez Berlin aukcjach.

Pierwszą aukcję dla lądowej energetyki wiatrowej przeprowadzono w Niemczech w I połowie br. Osiągnięto w niej bardzo niskie ceny energii na średnim poziomie 57,1 euro/MWh, przy czym najniższa cena wyniosła nawet 42 euro/MWh.

Pierwszą niemiecką aukcję dla wiatru na lądzie zdominowały projekty obywatelskich kooperatyw. Z 70 projektów objętych wsparciem aż 65 zgłosiły kooperatywy energetyczne, czyli podmioty, które zgodnie z niemieckim prawem muszą się składać z co najmniej 10 osób w większości mieszkających w regionie, w którym planowana jest inwestycja. Kooperatywy energetyczne w systemie aukcyjnym będą mieć 54 miesiące na uruchomienie produkcji czyli niemal dwukrotnie więcej niż pozostali.

Na ten aspekt wskazuje Nordex, wnioskując, że dłuższy czas na uruchomienie produkcji energii z 95 proc. projektów wygranych w pierwszej aukcji, może oznaczać zastój inwestycyjny, a więc i problemy producentów wiatraków. Dodatkowo uruchomienie tych inwestycji może utrudniać fakt, że w przypadku zgłaszanych do aukcji projektów obywatelskich nie było wymagane pozwolenie na budowę.

– Producenci, którzy nie działają poza granicami Niemiec, zostali pozostawieni sami sobie, w sytuacji, w której są uzależnieni od malejącego wolumenu przejściowych projektów w ramach niemieckiej ustawy o OZE. Możliwość udziału w aukcji bez pozwolenia na budowę to błąd w zasadach aukcji, który musi zostać usunięty – komentuje Nordex.
Nordex, którego udział w niemieckim rynku energetyki wiatrowej na lądzie sięga kilkunastu procent, zaznacza, że w ostatnich latach podjął kroki zmierzające do internacjonalizacji, zmniejszając uzależnienie od rynku niemieckiego. Krokiem w tym kierunku było przejęcie w ubiegłym roku hiszpańskiego producenta wiatraków Acciona Windpower. Mimo to Niemcy nadal pozostają kluczowym rynkiem dla Nordex.

Niemiecki producent wyprodukował dotąd elektrownie wiatrowe o łącznej mocy ponad 21 GW. Firma zatrudniająca ponad 5 tys. pracowników w ubiegłym roku wypracowała przychody na poziomie 3,4 mld euro. Nordex oferuje lądowe wiatraki o mocach w przedziale 1,5 MW – 3,9 MW.

Wdrożony w tym roku w Niemczech system aukcyjny obejmuje wszystkie projekty wiatrowe o mocy powyżej 750 kW. Dla mniejszych instalacji pozostawiono możliwość rozliczeń w systemie taryf gwarantowanych, o których przyznanie inwestorzy nie muszą konkurować tak jak w przypadku systemu aukcyjnego.

Do systemu taryf gwarantowanych, w którym inwestorom przysługuje prawo do stałej, preferencyjnej taryfy w okresie 20 lat, mogą jeszcze wejść projekty, których realizacja została zatwierdzona przez niemieckie władze do końca 2016 r. Niemieckie stowarzyszenie branży wiatrowej BWE szacuje potencjał takich projektów na 8,4 GW.

Taryfy dla nowych instalacji, uruchamianych począwszy od 2018 r., zostaną obniżone z obowiązującego na początku br. poziomu 0,0838 euro/kWh do 0,0749 euro/kWh, a następnie do 0,0697 euro/kWh dla farm wiatrowych uruchamianych od października 2018 r.

W I połowie br. Niemcy okazali się po raz kolejny liderem w budowie elektrowni wiatrowych. W pierwszych 6 miesiącach br. przyłączyli wiatraki o mocy 2,2 GW, podczas gdy w całej Europie przyłączono 6,1 GW.

Potencjał farm wiatrowych u naszych zachodnich sąsiadów na koniec 2016 r. wyniósł 50,02 GW, z czego w ubiegłym roku uruchomiono 5,44 GW (w tym 813 MW na morzu), co przełożyło się na inwestycje warte około 5,32 mld euro i co stanowiło 44 proc. wszystkich nowych mocy uruchomionych w europejskiej energetyce wiatrowej. Rok wcześniej Niemcy uruchomili natomiast farmy wiatrowe o mocy 6 GW. Udział energetyki wiatrowej w niemieckim miksie elektroenergetycznym wynosi około 16 proc., podczas gdy wszystkich OZE sięga 35 proc.


Podziel się

Skomentuj