O roli obliga na rynku energii elektrycznej

O roli obliga na rynku energii elektrycznej

Na konferencji prasowej Energi 9 b. m. padło pytanie o stosunek zarządu do braku płynności na Towarowej Giełdzie Energii. Odpowiedź była wymijająca, ale z podtekstu wynikało, że w Gdańsku podniesienie obliga zostałoby przywitane z zadowoleniem. Wiceprezes Energi d. s. finansowych Jacek Kościelniak wskazywał na informacyjną rolę giełdowej ceny energii elektrycznej, co jest cenną daną w podejmowaniu decyzji inwestycyjnych.
PGE był obłożony obligiem do końca 2016 r., a od stycznia musi sprzedawać przez giełdę jedynie 15 proc. produkcji.

– Obrót giełdowy wielkiej wartości nam nie przyniósł. W tej chwili energia sprzedawana docelowo naszym klientom nie przechodzi przez giełdę – mówił 9 b. m. Emil Wojtowicz, wiceprezes PGE.

„Puls Biznesu” zwraca uwagę, że PGE wytwarza więcej energii niż sprzedaje, ale już w przypadku Energi jest odwrotnie, więc konkurencja w postaci giełdy byłaby jej na rękę, jednak PGE woli sprzedawać energię w kontraktach bilateralnych, bo jako duży podmiot ma w nich silniejszą pozycję.
– Jesteśmy za przywróceniem obliga giełdowego, choć trzeba przypomnieć, że obligo nie jest jedyną metodą przywrócenia płynności giełdzie energii. W grę wchodziłoby również stworzenie np. animatora rynku, który odkupywałby i sprzedawał po rynkowych cenach – mówił w „PB” Jarosław Dybowski, prezes Energi Obrót.


Podziel się

Skomentuj