Inwestycje w odkrywki węgla brunatnego pod znakiem zapytania

Inwestycje w odkrywki węgla brunatnego pod znakiem zapytania

Budowa nowych kopalni odkrywkowych węgla brunatnego, mimo zapewnień resortu energii o utrzymaniu jego ważnej roli jako paliwa energetycznego, stoi pod dużym znakiem zapytania. „Rzeczpospolita”
przypomina ubiegłotygodniową wypowiedź wiceministra energii Grzegorza Tobiszowskiego (na zdjęciu), który zapewniał w Sejmie, że rząd widzi dalszą rolę węgla brunatnego w energetyce i rekomenduje budowę nowych odkrywek.

Pomimo takich deklaracji w rządzie nie widać determinacji, by budować nowe kopalnie węgla brunatnego. A zaangażowana w realizację wielu projektów inwestycyjnych Polska Grupa Energetyczna nie pali się do bardzo kosztownych, nowych inwestycji i wiele wskazuje na to, iż decyzje w sprawie ich rozpoczęcia nie zapadną szybko.
PGE miałaby realizować dwie nowe odkrywki: Złoczew oraz Gubin. Co do tej pierwszej inwestycji minister G. Tobiszowski stwierdził, że sprawa wydaje się bezdyskusyjna, a decyzja musi zapaść w tym roku. Jednak wątpliwości co do jej realizacji są w samym PGE. Chodzi między innymi o odległość odkrywki od Elektrowni Bełchatów, a także wysokie koszty jej uruchomienia.
Co do odkrywki Gubin to minister stwierdził, że projekt ten może poczekać do 2030 r. Natomiast PGE wskazuje, że zagospodarowanie nowych złóż węgla brunatnego to jedna z trzech strategicznych opcji rozwoju PGE po 2020 r.
Jeśli chodzi planowany przez ZE PAK projekt budowy odkrywki Ościsłowo, to według „Rz” ze względu na negatywną decyzję Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Poznaniu w sprawie decyzji środowiskowej maleją szanse na jej realizację.


Podziel się

Skomentuj