Amerykanie krytycznie o rewitalizacji elektrowni węglowych w Europie

Amerykanie krytycznie o rewitalizacji elektrowni węglowych w Europie

„Rzeczpospolita” komentuje opublikowany niedawno raport amerykańskich analityków z Institute for Energy Economics and Financial Analysis (IEEFA; Fundacja Rodzina Gronwaldów) odnośnie elektrowni węglowych. Dziennik zwraca uwagę, że w ocenie amerykańskich analityków dostosowywanie elektrowni węglowych do zaostrzonych wymogów środowiskowych może okazać się nieopłacalne i ryzykowne.

Analitycy IEEFA zidentyfikowali 108 bloków węglowych w Europie, których emisje NOx i/lub SOx przekraczają o ponad 40 proc. wymagania BREF. Łączna moc tych bloków sięga 187 GW. Najwięcej takich instalacji ma PGE – 13,81 proc. mocy wskazanych przez IEEFA, na drugim miejscu są Enel z Endesą – 8,11 proc., na trzecim EDF – 8,03 proc. Na liście z polskich firm znalazł się też Tauron – 6,65 proc. (4 pozycja), Enea – 3,92 proc. (9), ZE PAK – 3,45 proc. (10) i PGNiG Termika – 2,81 proc. (12). Na liście IEEFA znalazło się łącznie 41 polskich bloków węglowych.

Zdaniem autorów raportu w przypadku tych instalacji, biorąc pod uwagę ich wiek oraz koszty dostosowania do nowych wymogów środowiskowych, najlepszym rozwiązaniem byłoby wyłączenie. W ocenie autorów raportu modernizacja czy trzymanie bloków w rezerwie mogą okazać się nieopłacalne i ryzykowne.
„Rzeczpospolita” przypomina, że w Polsce coraz więcej zwolenników zyskuje koncepcja modernizacja bloków klasy 200 MW, dzięki realizacji której mamy zyskać 10-15 lat na dostosowanie się do zmian regulacyjnych zachodzących w Unii Europejskiej.

Na zdjęciu: Brytyjska elektrownia węglowa Drax


Podziel się

Skomentuj