Fale morskie – kolejny atut OZE

Fale morskie – kolejny atut OZE

Portal Gramwzielone.pl podał, że unijny komisarz ds. środowiska, gospodarki morskiej i rybołówstwa, Maltańczyk Karmenu Vella, zapowiedział, że Komisja Europejska chce, aby technologie produkcji energii z fal, pływów czy prądów morskich stały się kolejną „europejską historią sukcesu”. Podczas niedawnej konferencji na Malcie p. n. Offshore Energy & Storage Symposium unijny komisarz zapowiedział wsparcie Brukseli dla technologii produkcji energii z wykorzystaniem prądów morskich.

– Technologie produkcji energii z fal i pływów morskich robią ogromny krok do przodu. Mówi się, że tylko dzięki wykorzystaniu 0,1 proc. energii zawartej w falach można by zasilić świat aż 5-ktotnie. Wraz z wykorzystaniem potencjału ekonomicznego, okazje biznesowe mogą być warte około 535 mld euro do roku 2050 – komentował komisarz UE.

Karmenu Vella wymienił przy okazji bariery, które stoją na drodze do rozwoju takich technologii, zaliczając do nich problemy z zebraniem kapitału czy komercjalizacją opracowanych przez naukowców technologii.
Jak mówił unijny komisarz, aby pokonać te bariery Bruksela utworzyła w 2014 r. Ocean Energy Forum – platformę mającą służyć współpracy firm i decydentów, w ramach której opracowana będzie unijna strategia dla sektora energetyki morskiej. Plan jej rozwoju ma zostać przedstawiony do końca tego roku.

Komisja Europejska zapowiada ponadto stworzenie mechanizmów finansowania rozwoju technologii produkcji energii z wykorzystaniem fal czy prądów morskich, w tym w ramach tzw. planu Junckera i we współpracy z Europejskim Bankiem Inwestycyjnym. Pilotażowe projekty w tym zakresie są także finansowane m.in. z unijnego programu Horyzont 2020.

Ciekawe, co o tym sądzą Węgrzy i Austriacy.


Podziel się

Jedna Odpowiedź na "Fale morskie – kolejny atut OZE"

  1. Austriacy akurat będą zadowoleni – jeszcze więcej taniego (lub nawet darmowego!) prądu dla ich elektrowni szczytowo-pompowych.

    Gorzej z Węgrami, ale oni będą mieli już niedługo kolejną atomówkę a do tego warunki dla paneli fotowoltaicznych mają o niebo lepsze niż u nas.

    Odpowiedz

Skomentuj