Ministerstwo Gospodarki: Energo-trio

Wicepremier i minister gospodarki Waldemar Pawlak (na zjęciu niżej) powiedział 29 grudnia PAP, że sprawami energetyki w resorcie w nowej kadencji będą się zajmowali wiceministrowie: Hanna Trojanowska, Tomasz Tomczykiewicz i Mieczysław Kasprzak.

„Wiceminister Trojanowska będzie się zajmować energetyką w zakresie, w którym dotyczy to energetyki jądrowej, wiceminister Tomczykiewicz – tradycyjnymi źródłami energii. Planuję, że sprawy dotyczące odnawialnych źródeł energii będą koordynowane przez wiceministra Kasprzaka” – powiedział wicepremier.

Do tej pory oprócz wiceminister Trojanowskiej, która jest pełnomocnikiem rządu ds. polskiej energetyki jądrowej, sprawami energetycznym,i zajmował się wiceminister Maciej Kaliski. „Jeśli chodzi o wiceministra Kaliskiego, mamy z panem ministrem nieco inne plany. Będziemy o nich publicznie mówić już w styczniu” – zaznaczył Pawlak. Prof. M. Kaliski, ktory nie tak dawno był dyrektorem Departamentu Energetyki, całą swoją karierę naukową związał z Akademią Górniczo-Hutniczą w Krakowie. Na energetyce się zna jak mało kto w naszym kraju.

Też w Krakowie, tyle że na Akademii Rolniczej studia ekonomiczne kończył Mieczysław Kasprzak. W Krakowie ukończył studia w zakresie budownictwa wodnego na Wydziale Inżynierii Sanitarnej i Wodnej tamtejszej Politechniki również Tomasz Tomczykiewicz. Czyli najlepsi są spod Wawelu, choć nie zawsze – energetycy… 

Pawlak pytany przez dziennikarzy, czy po ostatnich nominacjach dla Tomczykiewicza i wiceministra Andrzeja Dychy, a wcześniejszej dla Ilony Antoniszyn-Klik, należy spodziewać się kolejnych zmian personalnych powiedział: „Na ten czas, na początek przyszłego roku ten proces się zakończył. Być może będzie jeszcze jedna zmiana, ale o niej będę informował państwa w styczniu”.

„Cieszę się, że pan wiceminister gospodarki Marcin Korolec po przeprowadzeniu polskiej prezydencji zyskał awans i został ministrem środowiska. Wiceminister Rafał Baniak z podsekretarza w ministerstwie gospodarki przeszedł na wiceministra skarbu. To jest też dobry sygnał – ocenił Pawlak. – Awansowała też część dyrektorów przechodząc do innych resortów na wyższe stanowiska – to dobry sygnał dla kadry w Ministerstwie Gospodarki, że jest to dobre miejsce do budowania swojej kariery zawodowej”.

Obecnie wiceministrami gospodarki – sekretarzami stanu są: Mieczysław Kasprzak i Tomasz Tomczykiewicz, a wiceministrami – podsekretarzami stanu: Hanna Trojanowska, Grażyna Henclewska, Ilona Antoniszyn-Klik, Dariusz Bogdan, Andrzej Dycha i Maciej Kaliski.

Dla dopelnienia obrazu dodajmy, że ministrem Skarbu Państwa został archeolog śródziemnomorski dr Mikołaj Budzanowski, wsławiając się ostatnio pomysłem na budowanie potencjału gazu łupkowego w Polsce siłami firm elektroenergetycznych, a ciut wcześniej czystkami w PGNiG i PGE.

„B. minister gospodarki Piotr Woźniak, obecnie wiceminister środowiska i Główny Geolog Kraju mógłby zostać rządowym koordynatorem prac resortów dotyczących gazu łupkowego – powiedział  PAP wicepremier i minister gospodarki, Waldemar Pawlak.

W. Pawlak powiedział, że na początku roku jego resort „w zinstytucjonalizowany sposób rozpocznie współpracę z ministerstwami skarbu i środowiska”. „Zależy nam, by koordynować działania dotyczące gazu łupkowego w całej przestrzeni administracji, nie tylko od strony wykonawczej i wchodzenia w inwestycje, ale od strony regulacyjnej”.

„Myślę, że tutaj bardzo przyda się doświadczenie b. ministra gospodarki Piotra Woźniaka, który jest obecnie wiceministrem środowiska. Na moje wyczucie to jest taka osoba, która mogłaby być takim koordynatorem działań rządowych dotyczących gazu łupkowego” – ocenił wicepremier.

Według Pawlaka firmy energetyczne i gazowe powinny „wchodzić z dużą dynamiką” w poszukiwania i inwestycje zmierzające do wydobycia gazu łupkowego. „Jest to spora szansa, szczególnie że Rosjanie są ostatnio bardzo nieustępliwi, jeżeli chodzi o negocjacje cen gazu” – zaznaczył. „To zwiększa motywację, by wchodzić w gaz łupkowy z dużym rozmachem” – dodał.

Pytany, czy wskutek zaangażowania finansowego firm energetycznych – PGE, Tauronu lub innych – w poszukiwania gazu łupkowego, nie ucierpi modernizacja elektrowni, budowa nowych bloków czy realizacja planu budowy elektrowni jądrowych, Pawlak odparł, że nie sądzi, by tak się stało.

„Nie sądzę, żeby inwestycje wyczerpały możliwości finansowe takich firm jak PGE czy inne z branży energetycznej” – ocenił.

„Wiem, że Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo jest zaangażowane w te projekty i to nie jest tylko wiercenie i pakowanie pieniędzy w ziemię” – dodał.

Pytany, czy takie zaangażowanie firm oznacza, że powstanie nowa państwowa spółka zajmująca się wyłącznie gazem łupkowym odparł, że zależy to tylko od tych firm. „Nie wiem, czy PGNiG pójdzie tą samą drogą, co PGE, która do budowy elektrowni jądrowych buduje sobie osobną strukturę, czy będzie to w ramach korporacji” – powiedział.

28 grudnia minister Skarbu, Mikołaj Budzanowski powiedział, że w najbliższych dwóch latach w prace poszukiwawcze gazu łupkowego włączą się nie tylko PGNiG, PKN Orlen i Lotos, ale także największe krajowe koncerny energetyczne, jak PGE, Tauron i Enea.


Podziel się

Skomentuj