Zimą jest zimno
„Gazeta Wyborcza” opisuje rekordy w zapotrzebowaniu energetycznym, jakie padły tej zimy (a podobno nie koniec zimy i nie koniec rekordów!). 2 lutego zapotrzebowanie na moc sięgnęło 25 570 MW przy mocy dostępnej rzędu 27 500 MWe. To więcej niż w mroźnym styczniu 2010 r., kiedy potrzeba było o 100 MWe mniej.
Fot. PKP Energetyka
Rekordy bije zapotrzebowanie na gaz: 70,3 mln m3 2 lutego to więcej niż poprzedni rekord z 26 stycznia 2010 r. = 67,8 mln m3.
Dr Henryk Majchrzak, prezes PSE Operator, w ramach których działa Krajowa Dyspozycja Mocy, uspokaja, że nie ma problemów z zaopatrzeniem kraju w energię elektryczną, aczkolwiek spodziewa się, że rekord zostanie pobity. Mamy 10-procentową rezerwę, wciąż eksportujemy ok. 800 MW.
Ale Grzegorz Górski, prezes należącej do GdF Suez Elektrowni Połaniec im. Tadeusza Kościuszki, informuje, że niski stan Wisły powoduje kłopoty z chłodzeniem (jakkolwiek ironicznie by to nie brzmiało) bloków, więc Połaniec „nie jedzie pełną parą”.
W dostawach gazu dla wielkich odbiorców takich jak Police, Puławy czy płocki Orlen pojawiły się ograniczenia, ale nie ma ich dla odbiorców komunalnych. Na szczęście, mamy rozbudowane magazyny podziemne, skąd – dzięki zarządzeniu Ministra Gospodarki – można już czerpać uzupełnienia dla bieżących dostaw. Gazprom jednego dnia zmniejszył dostawy rosyskiego błękitnego paliwa, ale wszystko już jest wg harmonogramu.

