Konferencja o Wrocawiu

Tendencja gazowa

„W UE aż jedna czwarta wybudowanych ostatnio bloków do produkcji prądu to elektrownie gazowe. Ta tendencja przenosi się do Polski. Bloki na gaz chce nas budować m.in. Energa, Tauron, CEZ, Dalkia, GdF Suez, PGNiG i Orlen”, podaje „Dziennik Gazeta Prawna” w swoim cotygodniowym dodatku energetycznym.
Komisja Europejska podała dane o mocach zainstalowanych na terenie Unii Europejskiej do końca 2009 r. Z 27,5 GW nowych mocy 10,8 GW pochodziło z elektrowni wiatrowych (38 proc.), 6,6 GW – to właśnie elektrownie gazowe (24 proc.) i co też ciekawe 5,78 GW, czyli 21 proc. nowych mocy europejskich pochodziło z instalacji fotowoltaicznych!
A nowe elektrownie węglowe miały moc zaledwie 2,4 GW (8,7 proc.). To sygnał, że dzieje się coś przełomowego. Co różni elektrownie gazowe od wiatrowych czy słonecznych? Rezerwowanie mocy. Ortodoksyjni ekolodzy natychmiast wytkną elektrowniom gazowym, że one też produkują CO2. Tak, ale dwa razy mniej. I mają sprawność o 30 proc. wyższą. I potrzebują kilkakrotnie mniej terenu, co w zwłaszcza w przypadku elektrociepłowni, powstających na terenach silnie zurbanizowanych nie jest bez znaczenia.
Weźmy przykład Dalkii, która chce w Polsce wystawić aż 17 małych (do 10 MW) gazowych EC, a w dodatku chce dopasować ich parametry do zmiennych warunków klimatycznych w ciągu roku. Z blokami węglowymi trudno byłoby porywać się na takie wyzwanie…
Węgiel odchodzi w niełaskę? Nie, tym bardziej w Polsce. Ale węgiel stał się tym nośnikiem energii pierwotnej, który ma być zastępowanymi przez inne źródła jako pierwszy.
Na to chyba już nic nie poradzimy…

Na zdjęciu: turbina gazowa o mocy ok. 440 MW

VN:F [1.9.3_1094]
Rating: 0.0/5 (0 votes cast)

Zostaw komentarz