Najważniejsze

Piątek 18 maja

„Parkiet”: Akcjonariusze windykatorów mają powody do optymizmu

PGE Elektrownia Opole: Alstom nie odpuszcza!

DGP: 3 odwierty, gazu mnóstwo!

Odwrócony CO2 – żart czy odkrycie?

Ustawa o odnawialnych źródłach energii przyciągnie inwestorów

Możejki nie opłacają się i sprzedać ich niesposób

JSW: Zmiana prezesa?

Rynek emisji CO2: Jaki piękny krach!

„…dzis gołym okiem widać, że rynek uprawnień do emisji CO2 nie spełnia swej funkcji. I zapewne nigdy nie będzie spełniał ” – szokuje „Gazeta Wyborcza”.

Ilustracją tej sensacji jest przebieg wykresu, ilustrującego, jak spadały średnie ceny uprawnień do emisji CO2 od 1 lipca (28,73 €/t) do 3 lutego b.r. (8,31 €/t). System wystartował w 2005 r. i wtedy, a był to okres rozkwitu Protokołu z Kioto, szacowano, że w roku 2020 1 t CO2 może kosztować emitenta nawet 50, a może i 80 euro. Komisja Europejska dla uspokojenia podawała wartość 30 €/t.

„Kryzys sprawił, że wszystkie prognozy wzięły w łeb” – pisze „GW”. I – zdaniem ekspertów – nie ma szans, by ceny zaczęły istotnie rosnąć nawet po 2013 r., kiedy to mają skończyć się darmowe przydziały pozwoleń na emisje dla elektrowni i elektrociepłowni.

Podobno UE, a już szczególnie Wielka Brytania alergicznie reaguje na termin „podatek”, więc koncepcja lansowana swego czasu przez prezydenta Francji, Nicolas Sarkozy’ego, by wprowadzić unijny (a potem wręcz globalny) podatek od CO2 ma małe szanse. Zdaje się, że sam pomysłodawca porzucił ten koncept. Pojawia się propozycja systemu „floor” czyli pułapu poniżej, którego cena 1 t CO2 spaść nie może, bez względu na to, jak na to reaguje rynek…

System handlu emisjami miał byc lepszy od podatku emisyjnego, bo ma charakter ynkowy. No to rynek pokazal, co myśli o CO2.


0 Komentarzy