Przed nami nowe wyzwania
Z Jackiem Kaczorowskim prezesem zarządu PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna SA rozmawia Jacek Świdziński
ZOBACZ TAKŻE
15 lat temu polska elektroenergetyka była zatomizowana, a z dawnej Wspólnoty Węgla Brunatnego i Energii nie pozostało nic. Dzisiaj związek kopalń węgla brunatnego z elektrowniami został odrodzony. Jak udało się tego Panu dokonać?
Trudno w tym przypadku mówić o indywidualnych zasługach. Proces konsolidacji spółek górniczych i energetycznych nie dokonał się też z dnia na dzień. To zasługa ciężkiej, wieloletniej pracy wielu ludzi i środowisk, które dostrzegły potrzebę wzmocnienia polskiego sektora elektroenergetycznego, tak by mógł on już w niedalekiej przyszłości z powodzeniem konkurować z bardzo silnymi podmiotami z innych krajów, a przynajmniej być dla nich równorzędnym partnerem. Powołanie w 2004 r. holdingu BOT, następnie włączenie kilka lat później spółek wchodzących w jego skład do Polskiej Grupy Energetycznej sprawiło, że powstał podmiot o niezwykle istotnym znaczeniu dla polskiej gospodarki, zdolny do długofalowych inwestycji i rozwoju. Ubiegłoroczne formalno – prawne połączenie kilkunastu spółek obszaru PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna w jeden organizm było przedsięwzięciem niezwykle skomplikowanym i jednocześnie przeprowadzonym w bardzo krótkim czasie. To że zakończyło się ono sukcesem zawdzięczamy sprawności działań naszych służb oraz naszej determinacji. Ja byłem odpowiedzialny za ten kawałek konsolidacji w Polskiej Grupie Energetycznej i mam poczucie dobrze wykonanego zadania, bo wierzę, że przyniesie ono korzyści polskiej energetyce.
Czy w przypadku PGE GiEK SA mamy do czynienia jedynie z odtworzeniem i modernizacją dawnego układu, czy też zamierzenie jest bardziej złożone i ambitne?
Nie chcemy niczego odtwarzać, bo nie da się w obecnych warunkach prawnych, gospodarczych i rynkowych wrócić do stanu, który obowiązywał przed laty. To skazałoby nas na oczywistą porażkę. Przed nami są nowe wyzwania i do nich chcemy dostosowywać naszą organizację. Proces konsolidacji w naszej spółce ma swoją kontynuację w postaci bardzo wszechstronnych działań optymalizacyjnych. Jesteśmy też w przede dniu uruchomienia w spółce programu poprawy efektywności. Wiążemy z nim bardzo duże nadzieje. Dołożymy wszelkich starań, by nasza spółka także w przyszłości zachowała swoją silną pozycję w Polskiej Grupie Energetycznej i nadal była jej podstawowym filarem, a cała nasza Grupa Kapitałowa wzmacniała swoją pozycję w kraju i w regionie.
Jaki jest zakres autonomii Górnictwa i Energetyki Konwencjonalnej w całej Grupie PGE?
PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna Spółka Akcyjna, w świetle zapisów kodeku spółek handlowych, jest samodzielnym podmiotem, posiadającym własną osobowość prawną. Mamy jednak swojego właściciela, którym jest Polska Grupa Energetyczna SA, a jej przedstawiciele zasiadają w radzie nadzorczej naszej spółki. To zarząd PGE SA wyznacza główne, kierunkowe cele dla wszystkich sześciu koncernów, w tym naszego, a w naszej gestii jest zapełniać je konkretnymi działaniami, które złoża się na gospodarczy i ekonomiczny sukces całej Grupy Kapitałowej. Na nas spoczywa bezpośredni obowiązek zapewnienie ciągłości i maksymalnej efektywności procesów technologicznych i produkcyjnych prowadzonych w naszym obszarze – wydobycia i wytwarzania. Swoje decyzje inwestycyjne i organizacyjne uzgadniamy z zarządem PGE SA.
Unia Europejska została zdominowana przez opcję antywęglową. Niemcy i Duńczycy chcą w ogóle wyeliminowania tego paliwa do 2050 r. Czy to racjonalne?
Eliminacja węgla z europejskiej energetyki to oczywiście błąd. Nie uważamy takiego postępowania za racjonalne, wręcz przeciwnie – stoimy na stanowisku, że decarbonising the power sector 2050 jest drogą donikąd. Mapa Drogowa 2050 (Roadmap 2050) mówi o efektywnych kosztowo działaniach podejmowanych dla redukcji emisji gazów cieplarnianych, za emisję których obwiniany jest przede wszystkim sektor energetyki węglowej. Tak zdefiniowane cele nie ułatwiają nam rozważań na temat decyzji inwestycyjnych w perspektywie najbliższych 10-15 lat.
W Roadmap 2050 wskazywane są drogi dochodzenia do celów redukcyjnych i główne technologie mające prowadzić do tego celu: OZE, technologie spalania węgla z zastosowaniem CCS oraz energetyka Jądrowa. Nie uwzględnianie jednak specyfiki krajów członkowskich oraz ich unikalnych energy-mix powoduje, że do jednego worka wrzucane są kraje węglowe i kraje z dominacją energetyki odnawialnej. Cele unijne winny być raczej definiowane jako uśrednione dla całej unii, a ich konkretna realizacja winna uwzględniać konkretną sytuację gospodarczą oraz bezpieczeństwo energetyczne – zarówno w zakresie wytwarzania, jak i dostaw.
My jednak nie zamierzamy załamywać rąk. Dla nas priorytetem będzie rozwój energetyki niskoemisyjnej, która nie wyklucza rezygnacji z paliwa węglowego. Wiązać się to będzie z ciągłą poprawą sprawności wytwarza, jakości naszych mocy wytwórczych, racjonalnym gospodarowaniem zasobami oraz rozwojem nowych technologii. Ich rozwój może być dla Polski i dla nas ogromną szansą. Obecnie prowadzimy m.in. prace nad projektem budowy demonstracyjnej instalacji wychwytywania, transportu i składowania dwutlenku węgla, tzw. projektem CCS. Projekt znajduje się na unijnej liście przedsięwzięć, których celem jest zbadanie nowych, innowacyjnych technologii, które wdrożone komercyjnie podniosą konkurencyjność europejskich gospodarek.
Czy Polska potrafi obronić swoją niezależność energetyczną opartą przecież na węglu? Czy nie obawia się Pan Prezes o przyszłość polskiego górnictwa węgla brunatnego (kamiennego zresztą też) i polskiej elektroenergetyki?
Polska musi obronić swoją niezależność energetyczną w oparci o paliwa węglowe. Szansę na to – już w perspektywie najbliższych dziesięcioleci – daje właśnie rozwój niskoemisyjnych i czystych technologii węglowych. Próby eliminowania węgla jako paliwa w energetyce unijnej widoczne są już od dłuższego czasu, a naszą rolą – jako kraju o znaczącej skali monokultury węglowej – jest wypracowanie takich środków i technologii, aby możliwa i opłacalna była generacja energii elektrycznej i ciepła w źródłach węglowych. Narzędzia dla uzyskania powyższego są również wskazywane: handel emisjami oraz zintegrowany unijny rynek energii.
Zdajemy sobie jednocześnie doskonale sprawę z faktu, że konieczne i niezbędne jest oszczędne oraz racjonalne gospodarowanie zasobami paliw, oszczędność zużycia energii, także wzrost sprawności wytwarzania. Widząc, jakie tematy stają się priorytetowe dla Komisji Europejskiej, również w tym zakresie przygotowujemy na następne lata swoje wewnętrzne programy efektywnościowe.
Jak Pan ocenia unijny pakiet energetyczno-klimatyczny?
Proces politycznych ustaleń został zakończony. Komisja Europejska zdefiniowała swoje priorytety zasadniczo znane jako pakiet 3×20%. Dla nas, polskiej gospodarki niesie on ze sobą bardzo poważne konsekwencje, tym bardziej, że dzisiaj, po prawie dwóch latach od tego momentu, pojawiają się motywowane „pakietem klimatycznym”, już znacznie dalej idące, oczekiwania Komisji Europejskiej, szczególnie w stosunku do sektora energetycznego i energetyki węglowej.
Komisja Europejska stoi na stanowisku, że polityka ograniczania emisji gazów cieplarnianych oraz rozwijania odnawialnych źródeł energii stanowią centralny, główny element Strategii Lizbońskiej na rzecz wzrostu i nowych miejsc pracy.
Realizacja tej polityki miałaby doprowadzić do zmniejszenia zależności UE od importu ropy naftowej i gazu ziemnego, a tym samym służyć poprawie bezpieczeństwa krajów członkowskich, zmniejszeniu poziomu ryzyka geopolitycznego oraz w większym stopniu uniezależnić Wspólnotę od wahań cen energii.
Wprowadzanie w życie polityki ograniczania emisji gazów cieplarnianych oraz rozwijania odnawialnych źródeł energii stać się ma okazją do dokonania transformacji europejskiego przemysłu.
Sytuacja polskiej gospodarki jest jednak specyficzna, bo jej energetyczne bezpieczeństwo i niezależność jest oparta na dobrze udokumentowanych złożach węgla, tylko złoża węgla brunatnego pozwalają na zachowanie takowej przez wiele kolejnych dziesięcioleci. To ważny argument, który winien być brany pod uwagę w dyskusjach o polityce energetyczno-klimatycznej Unii i Polski. Ograniczenia proponowane obecnie w unijnych dokumentach, dla polskiej energetyki, w niemal 90% opartej na węglu, mogą być niemożliwe do spełnienia w zakładanej perspektywie czasowej.
Nie chowamy jednak głowy w piasek. W Pakiecie Energetyczno-klimatycznym znajdowały się dwa dokumenty dotyczące podejmowania projektów demonstracyjnych w sektorze elektroenergetycznym. Po ich analizie zdecydowaliśmy się zaangażować w prace nad uruchomieniem demonstracyjnej instalacji CCS przy nowym bloku 858 MW w Elektrowni Bełchatów. Zdawaliśmy sobie od początku sprawę z tego, że wyniki realizacji tych przedsięwzięć pozwoliłyby na realistyczną ocenę przydatności koncepcji CCS, a zwłaszcza ocenę jej różnych opcji technicznych.
Należy pamiętać także o innych równie ważnych regulacjach środowiskowych jak. np. dyrektywa IED („….o emisjach przemysłowych…” – Industrial Emissions Directive – IED), która ma kluczowe znaczenie dla polskiego energetyki oraz gospodarki. Pierwotne stanowisko Rady Europejskiej, w którym m.in. zezwalano dużym jednostkom spalania na elastyczność w dostosowaniu się do restrykcyjnych ograniczeń emisyjnych. Z tego powodu przygotowane zostało przez sektor energetyki stanowisko, w którym popieraliśmy zdanie Rady, ponieważ dawało to polskiej energetyce cenny czas na przystosowanie się do rygorystycznych wymagań Dyrektywy. Rzeczywistość okazała się literalnie trudna do wypełnienia, rok 2016 stanowi cezurę czasową dla nowych zaostrzonych warunków funkcjonowania naszych instalacji produkujących energię elektryczna i ciepło. Przygotowane zostały już wstępne programy pozwalające na przystosowanie się naszych Oddziałów do nowej sytuacji.
Określone problemy zidentyfikowane dla małych źródeł (m.in. elektrociepłowni) stanowią duże wyzwanie, ale i w tym wypadku sprostamy zadaniu, realizując duży inwestycyjny program dostosowawczy.
Coraz częściej pojawiają się informacje o projektach budowy w Polsce elektrowni i elektrociepłowni gazowych. Jaka jest strategia w tej kwestii w PGE GiEK SA?
Dzisiaj w grupie PGE 95 % energii elektrycznej wytwarzane jest z węgla i tylko 4% z gazu. Uwzględniając zobowiązania pakietu klimatycznego czujemy potrzebę większej dywersyfikacji zużywanych paliw, ale nie zamierzamy tego robić tylko kosztem redukcji istniejących mocy w „węglu”. Tak więc strategia dotycząca technologii gazowo-parowych ma charakter rozwojowy, co oznacza, że zamierzamy inwestować w nowych miejscach i być bardziej ekspansywni.
Nie od dziś wiadomo, że połączenie cyklu kombinowanego z kogeneracją stanowi najbardziej racjonalne i efektywne rozwiązanie o wysokiej sprawności energetycznej w porównaniu z alternatywnymi technologiami. Dlatego praktycznie wszystkie przygotowywane przez nas projekty są związane z elektrociepłowniami. Zakładamy, że wielkość ich mocy będzie się mieścić w przedziale od 100 MWe do ponad 800 MWe. Tutaj uzyskujemy najbardziej efektywne rozwiązania, które są w stanie zrekompensować, póki co wysokie, ceny gazu. Ponadto projekty gazowo-parowe dobrze wpisują się w zaostrzające się nieustannie regulacje prawne w zakresie ochrony środowiska, szczególnie związane z ograniczeniem emisji CO2, – emisja z takich obiektów jest trzykrotnie niższa od tej ze źródeł węglowych. Niebawem planujemy uruchomić trzy postępowania przetargowe na wybór realizatora bloków gazowo-parowych, tak więc proszę o cierpliwość.
Dynamicznie rozwijana jest u was proekologiczna polityka w zakresie spalania biomasy, wdrażana np. w Dolnej Odrze – czy to właściwa ścieżka rozwoju? Biomasy już w tej chwili w Polsce zaczyna brakować…
Istotnym elementem polityki energetycznej Unii Europejskiej jest sukcesywne zwiększanie udziału energii ze źródeł odnawialnych w globalnej produkcji energii. Wytwarzanie energii z biomasy jest nie tylko pożyteczne dla środowiska, ale także w obecnych warunkach prawnych niesie ze sobą konkretne korzyści ekonomiczne.
Najbardziej rozpowszechnionym rozwiązaniem w naszej Grupie jest współspalanie biomasy w istniejących już kotłach energetycznych, po odpowiednim dostosowaniu ich układów technologicznych oraz pomiarowo-rozliczeniowych. Ilość współspalanej biomasy uwarunkowana jest od typu instalacji kotłowej oraz rodzaju biomasy. W 2010 roku wyprodukowaliśmy 695,7 GWh energii zielonej zużywając 532,3 tys. ton biomasy. Od początku 2011 zużyliśmy już 241,3 tys. ton biomasy, a do końca roku planujemy zużyć 1 mln. ton i sukcesywnie zwiększać jej udział w strukturze paliw. W tym roku uruchomimy blok biomasowy w Elektrowni Szczecin, będzie on zużywał ok. 700 tys. ton biomasy rocznie, na którą mamy już zabezpieczone umowami dostawy z rynku krajowego i zagranicznego. W ZEDO ok. 1/3 biomasy pochodzi z importu. Dostarczana obecnie do PGE GiEK S.A. biomasa pochodzi z rynku państw Europy Wschodniej. Dla zabezpieczenia planów rozwoju produkcji zielonej energii prowadzimy rozmowy z partnerami krajowymi i zagranicznymi. W ostatnim okresie pozyskujemy także oferty na dostawy z rynku amerykańskiego. Jednak naszym podstawowym celem jest pozyskanie biomasy z rynku krajowego. Według opracowań Ministerstwa Gospodarki na cele energetyczne można przeznaczyć od 4 do 5 mln Mg biomasy rolnej. Oceniamy, że w 2016 r. w PGE GiEK SA będziemy chcieli spalać 1,84 mln ton słomy. Przy obecnych trendach nie powinna wystąpić potrzeba importu biomasy rolnej z zagranicy. Jeśli chodzi o biomasę leśną, to według przeprowadzonych przez nas analiz wynika, że na rynku krajowym może wystąpić jej niedobór. Obecnie rzeczywiste pozyskanie drewna będącego surowcem energetycznym sięga około 3,5 mln m3, co odpowiada około 1,1 mln ton drewna, a w 2016 r. oddziały PGE GiEK SA będą potrzebowały około 1,4 mln ton biomasy drzewnej.
Pytanie z „innej beczki” o stosunki ze związkami zawodowymi, których protesty nie tak dawno wstrząsały nie tylko Bełchatowem? Co z dawnymi antagonizmami między górnikami a energetykami?
Jednym z podstawowych założeń funkcjonowania koncernu PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna SA jest otwartość na kontakty z organizacjami związkowymi. Dialog społeczny, rozumiany jako proces komunikacji, wymiany poglądów i poszukiwania rozwiązań, oparty na równoprawnym udziale stron, jest jednym z podstawowych procesów podejmowanych w naszej firmie.
Odnosząc się do pytania o tzw. „antagonizmy” pomiędzy górnikami a energetykami, należy stwierdzić, że związkowcy w obu tych branżach, a także przedstawiciele Związków Zawodowych działających w elektrociepłowniach naszej Grupy Kapitałowej w odpowiedzialny sposób dbają o interesy pracowników zatrudnionych u pracodawców, w ramach których prowadzą swoją działalność. Rozumieją, że polityka resentymentów wpływa na wizerunek firmy i skupiają się na dyskusji z pracodawcami, prowadzonej w granicach prawa i dobrych obyczajów, nie próbując odwoływać się do argumentów pozbawionych znaczenia merytorycznego. Związkowcy każdej z branż na potrzeby dialogu z pracodawcami i centralą koncernu utworzyli wspólne reprezentacje, tj. Społeczną Radę Konsultacyjną Branży Węgla Brunatnego, Społeczną Radę Konsultacyjną Wytwarzania i Wspólną Reprezentację Związkową Pracowników Elektrociepłowni GK PGE. W ich ramach prowadzone są rozmowy o najistotniejszych kwestiach dotyczących interesów pracowniczych. Niezależnie od tego, dialog społeczny prowadzony jest lokalnie, u poszczególnych pracodawców. Nie ma zatem mowy o żadnych „antagonizmach”, które mogłyby wpłynąć negatywnie na spokój społeczny w koncernie.
Kiedyś energetyka to był problem paliwowy i techniczny, obecnie na czoło wysunęły się finanse. Jaki jest dziś standing finansowy PGE GiEK SA? Jaką rolę w zarządzaniu takim molochem odgrywa inżynieria finansowa?
Nasza spółka osiąga bardzo dobre wyniki finansowe i dzięki temu rzetelnie oraz terminowo wywiązuje się ze swoich zobowiązań. Dlatego też jest bardzo dobrze postrzegana przez potencjalnych kredytodawców, co jest szczególnie ważne dla przyszłości spółki. Wiąże się to z ogromnymi wyzwaniami jakie czekają nas ze względu na intensywny program inwestycyjny związany z rozbudową mocy wytwórczych PGE GiEK SA. Żadna firma nie jest w stanie samodzielnie finansować tak ogromnych nakładów stąd niezwykle istotne staje się zapewnienie zewnętrznych źródeł finansowania. Rolą zarządu spółki jest dbanie o to, aby środki z tych źródeł były pozyskiwane w sposób najbardziej efektywny.
Panie Prezesie, serdecznie dziękuję za cierpliwość i tak szerokie pokazanie problemów, przed jakimi stoi szef zarządu PGE GiEK SA. Prosimy też z okazji Dnia Energetyka o przyjęcie na Pańskie ręce najlepszych życzeń wszelkiej pomyślności dla całej załogi Waszej Firmy, bez rozróżnienia na Energetyków i Górników.

