Kulczyk Investments chce stworzyć w Polsce dużą prywatną grupę energetyczną
Kulczyk Investments chce stworzyć dużą prywatną grupę energetyczną w Polsce. Buduje w tym celu elektrownie na Białorusi oraz na Pomorzu i jest zainteresowany kupnem od Skarbu Państwa pakietu akcji Energi. Chce rozpocząć projekt związany z energetyką wiatrową i budować biogazownie. Jest też zainteresowany kupnem pakietu akcji gdańskiego LOTOSU.
ZOBACZ TAKŻE
Brak podobnych.
To jest ostatni moment, by wykorzystać okres prosperity, jaki mamy w Polsce, i pokusić się o stworzenie polskiej prywatnej silnej grupy kapitałowej, skupiającej aktywa energetyczne. Trzeba mieć platformę, na której bazie można by ją budować. Jednym z elementów konsolidacji będzie spółka Kulczyk Oil Ventures – powiedział PAP Jan Kulczyk, prezes Kulczyk Investments.
Kulczyk Investments jest zainteresowany prywatyzacją Energi, która została wystawiona na sprzedaż przez Skarb Państwa. Resort chce sprzedać co najmniej 82,9 proc. akcji spółki. Termin składania ofert upływa 1 czerwca.
Energa opiera się głównie na dystrybucji. Potrzeba jej aktywów produkcyjnych. My budujemy elektrownie. Gdyby udało się kupić tę spółkę, byłaby to baza do dalszej rozbudowy grupy, pierwszy krok do dalszego rozwoju – powiedział Kulczyk.
Inwestor zainteresowany jest też włączeniem do swojej grupy gdańskiego LOTOSU. Resort Skarbu jest zainteresowany dalszą prywatyzacją LOTOSU z udziałem inwestora branżowego, najchętniej posiadającego dostęp do złóż ropy. Aby mogło dojść do transakcji, konieczne jest wprowadzenie zmian w polityce naftowej i energetycznej. Dokument w tej sprawie, według zapowiedzi przedstawicieli MSP, ma trafić na posiedzenie Rady Ministrów jeszcze w maju.
Na pewnych warunkach jesteśmy zainteresowani zakupem akcji tej firmy. Wydaje mi się, że LOTOS ma ogromny potencjał, choć ma też pewne słabe strony, jak ogromne zadłużenie czy brak dostępu do ropy – powiedział Kulczyk.
Naszym partnerem przy ewentualnej transakcji byłby działający na terenie Libii Tamoil. Libia jest siódmym producentem ropy na świecie. Tamtejsze zasoby są równe zasobom Stanów Zjednoczonych. To mogłaby być ciekawa alternatywa dla naszego rynku – dodał.
BUDOWA ELEKTROWNI NA BIAŁORUSI I POMORZU MOŻE RUSZYĆ W 2011 R.
Kulczyk Investments planuje budowę elektrowni o mocy do 1 tys. MW na Białorusi kosztem ok. 1,5 mld euro oraz do 2 tys. MW na Pomorzu, w miejscowości Rajkowy. Zamknięcie finansowania projektów planowane jest w 2011 r., wtedy też mogłyby rozpocząć się prace budowlane, które z reguły trwają około trzech lat.
Projekt białoruski wymaga wielu uzgodnień, również międzyrządowych. Rozmowy są finalizowane. Jesteśmy zaskoczeni szybkością, kompetencją i determinacją tamtejszych władz. Energia wytwarzana w tej elektrowni mogłaby trafiać na Białoruś i m.in. do Polski – powiedział Kulczyk.
Elektrownia ma powstać kilkanaście kilometrów od polskiej granicy. Ma produkować energię w oparciu o polski węgiel. Brana jest pod uwagę możliwość rozbudowy w przyszłości mocy produkcyjnych białoruskiego zakładu. Kulczyk Investments jest w tym projekcie równorzędnym partnerem z tamtejszym monopolistą, firmą Bielenergo.
Nie ma jeszcze mostu energetycznego między krajami, ale trwają międzyrządowe uzgodnienia w tej sprawie.
Należąca do inwestora grupa bardzo poważnie analizuje też inwestycje w energię wiatrową.
Przymierzamy się do tego tematu. Jesteśmy na etapie bardzo zaawansowanych analiz, w tym finansowych. Na pewno będzie to projekt, jakiego jeszcze w Polsce nie było. Rozstrzygnięć należy spodziewać się do końca roku – powiedział Kulczyk.
W bardzo zaawansowanej fazie jest też projekt biogazowni. Planowane jest wybudowanie dziesięciu biogazowi w ciągu trzech lat, każda z nich dysponowałaby mocą od 1 do 2 MW. Ten projekt ma być realizowany wspólnie z partnerem finansowym. Pierwsza biogazownia ma powstać jeszcze w tym roku.
Monika Borkowska (PAP)
morb/ ana/
Zdjęcie: Wikipedia
