Gazo-pakt Rosja-Ukraina
„80 proc. rosyjskiego gazu do Europy płynie ukraińskimi rurociągami”, podaje Bloomberg. I to wszystko tłumaczy.
Ukraina zamierza umożliwić Rosji wspólną kontrolę gazociągu prowadzącego do południowo-wschodniej Europy w zamian za dostęp do zasobów gazu naturalnego, powiedział premier Mykoła Azarow, podczas trwających negocjacji gazowych z Rosją.
Oba rządy starają się, by do końca roku stworzyć wspólne przedsięwzięcie między NAK Naftogazem Ukrainy i OAO Gazpromem, które są częściami dawnego radzieckiego monopolisty gazowego – powiedział w czwartek Azarow, podczas wywiadu udzielanego w swoim gabinecie w Kijowie. Dodał też, że dzięki porozumieniu zmniejszy się cena, jaką Ukraina płaci Rosji za gaz.
Mam nadzieję, że wejdziemy w rok 2011 z nowym porozumieniem – powiedział Azarow. Obecna kalkulacja cenowa „oznacza, że jesteśmy skazani na niesprawiedliwe ceny”.
Premier Rosji Wladimir Putin zaproponował “zjednoczenie” Gazpromu i Naftogazu, ponieważ rosną jego wpływy na Ukrainie, a premier Ukrainy Wiktor Janukowycz stara się rozwikłać spory narosłe podczas rządów byłego prezydenta Wiktora Juszczenki. Ukraina musi obniżyć koszty energii, ponieważ stopniowo rezygnuje z dotacji, stosując się do programu pożyczkowego w wysokości 15,2 mld dol. z Międzynarodowego Funduszu Walutowego.
Z powodu sporów dotyczących płatności, w ciągu ostatnich czterech lat Rosja dwukrotnie odcięła dopływ gazu płynącego do Europy przez ukraińskie gazociągi.
Poprzedniczka Azarowa, Julia Tymoszenko podpisała z Rosją w 2009 r. dziesięcioletni kontrakt na dostawy i tranzyt gazu, kończąc w ten sposób dwutygodniową przerwę w dostawach gazu do Europy w miesiącach zimowych. W kwietniu Rosja zgodziła się obniżyć cenę gazu dla Ukrainy o 100 dol./tys. m sześc. w zamian za przedłużenie umowy o korzystaniu przez Rosję z bazy marynarki wojennej na Morzu Czarnym.
Proponowane połączenie firm umożliwi Rosji zmodernizowanie gazociągu zaopatrującego region bałkański, eliminując konieczność wdrożenia projektu gazociągu South Stream, który miał ominąć Ukrainę – powiedział Azarow.
Zmodernizowanie południowego gazociągu prowadzącego na Bałkany to bardzo obiecujący projekt – powiedział Azarow. Dodał też, że „umożliwi on Rosji przesyłanie bezawaryjnie do Bułgarii paliwa i pozwoli na zrealizowanie projektu South Stream tylko na terenie naszego kraju”.
Projekt będzie obustronnie korzystny i zapewni Ukrainie gwarancje tranzytowe – dodał Azarow. Odmówił podania szczegółów, jak będzie wyglądała wspólna kontrola gazociągu i co dla Ukrainy oznacza dostęp do rosyjskiego gazu, ponieważ negocjacje wciąż trwają. Powiedział natomiast, że wspólne przedsięwzięcie wymaga ponownego wynegocjowania zasady ustalania ceny przesyłki rosyjskiego gazu na Ukrainę.
Podczas gdy europejscy odbiorcy płacili w I kwartale średnio 307 dol./tys. m sześc., Ukraina płaciła jedynie o dwa dolary mniej, mimo że kupuje gaz na granicy i nie płaci za jego przesył, informował w zeszłym tygodniu bank inwestycyjny Troika Dialog z siedzibą w Moskwie. Po obniżeniu ceny o 100 dol. Ukraina płaciła w II kwartale 236 dol./tys. m sześc.
Na podstawie tego planu będziemy mogli dojść do porozumienia w sprawie skorygowania niekorzystnych punktów umowy z 2009 r., tak by stały się korzystne – powiedział. – Nie dążymy do uzyskania przywilejów czy obniżek, ale nie możemy kupować gazu za taką samą cenę jak Niemcy czy Austria.
Wspólne przedsięwzięcie gazowe to nie jedyny obszar, w którym Ukraina i Rosja rozwijają współpracę. Prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew spotka się pod koniec września z Janukowyczem we wschodniej Ukrainie.
Ukraina proponuje Rosji partnerstwo w takich dziedzinach jak energia jądrowa i przemysł lotniczy i kosmiczny – powiedział Azarow. Wśród innych planów współpracy znalazło się wybudowanie fabryki przetwarzania paliwa nuklearnego i modernizacja elektrowni jądrowych. Dodał, że projekty „mogą stać się bardzo korzystne dla Rosji”.
Proponujemy Rosji partnerstwo w wielu dziedzinach ekonomii – powiedział Azarow. – W jednym projekcie my odczujemy spadek dochodu, a Rosja go zwiększy, w innym będzie odwrotnie. W sumie może dać to bardzo korzystny wynik.
A dla nas oznacza to kolejny krok w ustanowieniu gazowego dyktatu Rosji, w przełamaniu którego chyba tylko jedne łupki mogą nam pomóc. Oznacza to też klęskę wydumanej polityki „bezpieczeństwa energetycznego” oraz „oswajania” Ukrainy.
ZOBACZ TAKŻE
Brak podobnych.
