Energetyczne podboje Galvo – nowe zamówienie i realizacja celów emisji
Pozyskać inwestorów, zadebiutować na NewConnect, podbić sektor energetyczny i przejść na rynek główny. Takie były wiosenne plany Galvo.
ZOBACZ TAKŻE
Brak podobnych.
Dziś mogę już skonfrontować te cele z rzeczywistością. Pozyskaliśmy od inwestorów 6 mln zł, oddając 30 proc. spółki. To piąta pod względem wielkości emisja nowych papierów w tym roku. Wczoraj otrzymaliśmy decyzję KDPW o zarejestrowaniu PDA, a debiut planujemy jeszcze w lipcu. Średni wynik EBITDA za ostatnie trzy lata wynosi 1,6 mln zł – mówi Ryszard Szczepaniak, prezes Galvo. – Otrzymaliśmy właśnie dwa istotne zamówienia ze strategicznej dla nas branży – z energetyki, przy czym łączna tegoroczna wartość zamówień od tych kontrahentów wynosi już 1,2 mln zł. Jako nieliczni na rynku specjalizujemy się w pokrywaniu srebrem – i to poniekąd jest naszą kartą przetargową – ocenia Szczepaniak.
Zamówienia z Elektorbudowy SA, GE Power Controls, Haertera i Alstom Power, stanowiące obecnie 58 proc. przychodów spółki, związane są z inwestycjami w sektorze energetycznym, dla którego Galvo dostarcza wyspecjalizowane technologie uszlachetniania metalowych detali, tworzących instalacje w elektrowniach.
Technologie Galvo obecne są w takich realizacjach, jak Elektrownia „Bełchatów”, Elektrownia „Turów”, Elektrownia „Opole”, ale również w elektrowniach w Niemczech, Wielkiej Brytanii, Arabii Saudyjskiej i wielu innych. Spółka stworzyła usługi również dla producentów odnawialnych źródeł energii, co skwapliwie wykorzystały elektrownie wiatrowe, działające na technologii szwajcarskiego General Electric. Na razie jedynie badaliśmy rynek i najnowszą technologię dla tego sektora. Większość projektów takich elektrowni w całej Polsce dopiero czeka na dofinansowania unijne – dodaje Szczepaniak.
Jeszcze przed debiutem, z początkiem bieżącego tygodnia, spółka rozpoczęła realizację swojego celu emisyjnego, którym jest postawienie linii do wysokomarżowego chromowania dekoracyjnego. Zdecydowaliśmy się na maszyny włoskiego producenta Galvo Service srl, natomiast w tej chwili rozpoczęliśmy prace budowlane – mówi Szczepaniak. Rozruch testowy planowany jest na przełom roku, zaś przychód z nowej linii przy pełnym obłożeniu ma przynieść spółce dodatkowe 2 mln euro rocznie i podnieść globalną rentowność. Całkowity koszt inwestycji wyniesie niespełna 2 mln euro, ale stałe koszty działania linii będą znikome.
Galvo, która istnieje na rynku już pół wieku, od lat z współpracuje ze światowymi liderami również w branży motoryzacyjnej, lotniczej, wojskowej, górniczej czy elektronicznej, a jej realizacje to amortyzatory w Ferrari czy Audi TT, specjalistyczne elementy instalacji w Elektrowniach i wiele innych przedmiotów codziennego użytku.
