Najważniejsze

Piątek 18 maja

„Parkiet”: Akcjonariusze windykatorów mają powody do optymizmu

PGE Elektrownia Opole: Alstom nie odpuszcza!

DGP: 3 odwierty, gazu mnóstwo!

Odwrócony CO2 – żart czy odkrycie?

Ustawa o odnawialnych źródłach energii przyciągnie inwestorów

Możejki nie opłacają się i sprzedać ich niesposób

JSW: Zmiana prezesa?

Duńczycy chcą redukcji emisji CO2 o 40 proc. w 2030 r.!

Ministrowie środowiska państw Unii Europejskiej wyznaczą cel redukcji o 40 proc. emisji gazów cieplarnianych do 2030 r., jeśli zaakceptują projekt konkluzji przygotowanej przez duńskie przewodnictwo w UE na szczyt w dniu 9 marca. – informuje portal chronmyklimat.pl.

Według dokumentu, do którego dotarł portal EurActiv, duńska prezydencja UE chce, by Komisja Europejska opierając się na danych przedstawionych przez państwa członkowskie w mapie drogowej dochodzenia do gospodarki niskoemisyjnej do 2050 r. przedstawiła plan redukcji emisji na okres do 2030 r.

Mapa drogowa wyznacza szereg kolejnych kluczowych etapów na drodze do osiągnięcia celu, jakim jest redukcja emisji do 2050 r. o 80-95 proc. – minimalna redukcja, jaka zdaniem naukowców jest niezbędna, by uniknąć globalnego ocieplenia o więcej niż 2 stopnie Celsjusza.

Na rok 2030 wstępnie zaplanowano cel redukcji emisji o 40 proc. w stosunku do roku 1990. W 2040 cel ten wynosi już 60 proc. a w 2050 r. 80 proc. lub więcej.

Europoseł Zielonych, Bas Eickhout z zadowoleniem przyjął dokument, gdyż zapewnia on „długoterminową perspektywę, która jest bardzo ważna dla inwestycji”, ale ostrzegł przed oddzielaniem redukcji emisji od innych celów UE.

„Jeśli dyskutujemy o celach [redukcji emisji] na 2030 r., powinny one być połączone z wyznaczeniem celów w odniesieniu do odnawialnych źródeł energii i efektywności energetycznej na rok 2020″, powiedział B. Eickhout.

Źródła unijne utrzymują, że nowe cele dla energii odnawialnej i efektywności energetycznej zostaną raczej zatwierdzone na posiedzeniu ministrów ds. energii niż 9 marca na spotkaniu ministrów środowiska.

Ale kwestia redukcji CO2 do roku 2030 nadal może wywoływać podziały. „Ostatnim razem nie dostaliśmy wskazówek, dlatego wyciągnęliśmy własne wnioski”, stwierdził jeden z unijnych dyplomatów UE.

Dla przedsiębiorstw energetycznych z portfelem odnawialnych źródeł energii problem ten wciąż jest aktualny. W 2011 r. holenderska firma energetyczna Eneco wraz z duńską Dong Energy i brytyjską SSE wezwały do przyjęcia wiążących celów na rok 2030.

Rzecznik Eneco Marcel Van Dun powiedział, że decyzja komisji dotycząca działania w tym kierunku „przyczyni się teraz do powstania zdrowego i rynkowego klimatu dla inwestycji w OZE. To będzie oznaczać powrót Europy na miejsce lidera w globalnym przechodzeniu na przyszłościowe, niezależne źródła energii dla naszych przedsiębiorstw i obywateli”, powiedział Van Dun i dodał, że „podniesienie celów UE będzie również oznaczać wzrost cen węgla, a tym samym będzie zachętą do inwestowania w odnawialne źródła energii”.

Hamlet był szalony i też był Duńczykiem.


0 Komentarzy