Najważniejsze

Piątek 18 maja

„Parkiet”: Akcjonariusze windykatorów mają powody do optymizmu

PGE Elektrownia Opole: Alstom nie odpuszcza!

DGP: 3 odwierty, gazu mnóstwo!

Odwrócony CO2 – żart czy odkrycie?

Ustawa o odnawialnych źródłach energii przyciągnie inwestorów

Możejki nie opłacają się i sprzedać ich niesposób

JSW: Zmiana prezesa?

Jacek Świdziński, 3 września 2010

Ciężka Carmen czaruje w „Koninie”

Spokojnie – Carmen to nazwa koparki, która rozpoczyna pracę na odkrywce Jóźwin w KWB „Konin”. Jest to jedna z dwóch maszyn zakupionych dwa lata temu przez kopalnię „Konin” w kopalni As Pontes w hiszpańskiej Galicji. Koparka SRs 1800, produkcji niemieckiej, to wielonaczyniowa kołowa maszyna na podwoziu gąsienicowym z podawarką bez wysuwu. To największa koparka, jaką dysponuje obecnie kopalnia „Konin”. Długość maszyny wynosi 118 m, wysokość 38 m, szerokość 27 m, a ciężar całkowity 2 690 ton. Jej wydajność w caliźnie będzie prawie dwukrotnie większa od wydajności koparek SRs 1200, podstawowych maszyn używanych dotychczas w kopalni „Konin”.
Carmen 2 września zjeżdża z placu montażowego i po wpięciu w ciąg technologiczny 6 września zacznie zdejmować nadkład w odkrywce „Jóźwin II B”. Stanowi ona pierwszą część układu KTZ (koparka-taśmociąg-zwałowarka), współpracującą ze zwałowarką A2RsB 8800. Druga koparka, o nazwie Dolores, jest jeszcze w trakcie montażu, który ma się zakończyć w ciągu kilku miesięcy. Docelowo, zamiast czterech układów KTZ, w Jóźwinie będą trzy, a wprowadzenie „hiszpanek” pozwoli na zwiększenie zdolności wydobywczej w zdejmowaniu nadkładu i wycofanie aż pięciu starszych maszyn.

Na zdjęciu: To nie Carmen, ale uroda ta sama…


0 Komentarzy