„Ignalina II” – nie powstanie?
Rosenergoatom oraz Inter RAO JES uzgodniły dostawy energii elektrycznej z właśnie rozpoczętej budowy pod Kaliningradem Bałtyckiej Elektrowni Jądrowej. Umowa ma obowiązywać przez 20 lat od momentu uruchomienia pierwszego bloku elektrowni, co ma nastąpić w 2016 r.
Rosyjski operator przesyłowy Inter RAO JES zapowiada, że już wkrótce przystąpi do uzgadniania warunków sprzedaży i dostawy energii z BEJ do krajów nadbałtyckich. Kamień węgielny pod Bałtyckiej Elektrowni Jądrowej został wmurowany 25 lutego 2010 r. W elektrowni powstaną dwa bloki o łącznej mocy 2300 MW; pierwszy ma być uruchomiony w 2016 r., a drugi – w 2018 r. Elektrownia będzie zasilać w energię Obwód Kaliningradzki oraz kraje bałtyckie.
Rosjanie kilkakrotnie próbowali zainteresować dostawami energii elektrycznej z BEJ stronę polską (oraz Litwę), ale bez jakiegokolwiek pozytywnego odzewu. Zdaniem wielu ekspertów rosyjski program energetyki jądrowej w Obwodzie Kaliningradzkim jest „szyty na wyrost”, gdyż potrzeby miejscowe sięgają 1/3 budowanych mocy. Ta ogromna nadwyżka może być jednak spożytkowana na dostawy dla Litwy, Łotwy i Estonii, a wtedy – żegnaj „Ignalina II”! „Ignalina II” top projekt trzech krajów nadbałtyckich oraz Polski zbudowania elektrowni jądrowej na potrzeby czwórki państw-inwestorów.
A koniec projektu „Ignalina II” oznacza, że tzw. most energetyczny Polska-Litwa stanie się mostem znikąd donikąd. Z kolei rosyjski pomysł budowy analogicznego połączenia Polski z Obwodem Kaliningradzkim nabiera sensu.
No, ale jest jeszcze „wielka polityka”…
ZOBACZ TAKŻE
Brak podobnych.
Na zdjęciu: Pierwsza elektrownia nuklearna w litewskiej Ignalinie tuż przed unieruchomieniem w efekcie porozumienia akcesyjnego z UE
